Reklama

Reklama

Zaśpiewał tak, że zaniemówili

Kanadyjski wokalista i gitarzysta Bryan Adams przyznał, że na początku kariery wcale nie miał zamiaru śpiewać.

We wszystkich zespołach, w których występował, będąc nastolatkiem, chciał być tylko i wyłącznie gitarzystą.

"Nie chciałem być tym facetem z przodu. Wolałem grać na tyłach sceny. Śpiewałem jedynie w drodze do szkoły" - wspomina po latach Adams.

Kiedy Kanadyjczyk miał 14 lat, jego ówczesny zespół zastanawiał się nad wyborem nowego wokalisty.

"Wszyscy się wygłupiali, ale nikt nie chciał zaśpiewać. Potem trochę się kłóciliśmy, w końcu wkurzyłem się i powiedziałem: 'No dobra, ja to zrobię'. I zrobiłem".

Koledzy Adamsa z zespołu byli oczarowani. Po nagraniu pierwszej piosenki z jego wokalami, przez dłuższą chwilę milczeli.

Reklama

"Zapytałem ich, czy było aż tak źle. Ale już wtedy wiedziałem, że potrafię zaśpiewać całkiem nieźle" - śmieje się Bryan Adams.

W piątek 14 marca ukazał się nowy, 11. album w dorobku Kanadyjczyka zatytułowany po prostu "11".

Zobacz teledyski Bryana Adamsa na stronach INTERIA.PL.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: gitarzysta | Bryan Adams

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy