Wyjątkowa historia Richarda Goodalla, znanego publiczności z całego świata pod pseudonimem Śpiewający Woźny, trafi na ekrany. W 2024 r. mężczyzna zapisał się na kartach historii amerykańskiego "Mam talent", najpierw zaskakując podczas castingów, a później wygrywając cały program. Teraz pozwolenie na ekranizację jego zaskakującego losu trafiło w ręce producentów - Bena Everarda i Andrew Lazara - którzy rozpoczęli prace nad filmem fabularnym.
Richard Goodall zrobił furorę w "Mam talent". Wszystko dzięki wiralowemu nagraniu i jednemu z jurorów!
Richard Goodall przez ponad 23 lata swojego życia pracował jako woźny w liceum w Terre Haute w stanie Indiana. W jego sercu jednak od zawsze grała muzyka. W wieku 55 lat po raz pierwszy zdecydował się wsiąść na pokład samolotu, aby wreszcie pokazać swój talent szerszej publiczności. Dotarł do Los Angeles, gdzie zaśpiewał przed telewizyjnymi widzami oraz jurorami amerykańskiego "Mam talent". Zachwycił wszystkich swoim wokalem, gładko przechodząc nie tylko przez casting, lecz także pozostałe etapy programu. W finałowym starciu pokonał konkurencję i zdobył pierwsze miejsce oraz nagrodę wysokości miliona dolarów, co odmieniło jego życie na zawsze.
Goodall nie odniósłby sukcesu, gdyby nie Howie Mandel - jeden z jurorów "Mam talent". To on poprosił ekipę programu, aby skontaktowała się ze Śpiewającym Woźnym i zaprosiła go do udziału w przesłuchaniach. Juror dowiedział się bowiem o talencie 55-latka dzięki mediom społecznościowym. Dotarł do wiralowego nagrania, na którym mężczyzna śpiewał podczas uroczystości zorganizowanej przez jego szkołę.
Gdy Richard postawił stopę na telewizyjnej scenie, nic nie wskazywało na to, że odniesie sukces w programie. Będący w średnim wieku i kiepskiej formie fizycznej mężczyzna nie wyróżniał się spośród innych kandydatów. Dopiero jego brawurowe wykonanie "Don't Stop Believin" z repertuaru Journey sprawiło, że publiczność go pokochała, a jurorzy zaczęli wróżyć wielką karierę.
Film o Śpiewającym Woźnym trafi do kin! "Przeniesienie jego historii na srebrny ekran to zaszczyt, do którego podchodzimy z wielką powagą"
"Niewiarygodna droga Richarda Goodalla - od zamiatania korytarzy aż po centrum największej sceny telewizyjnej - jest uosobieniem amerykańskiego marzenia. Podobnie jak miliony ludzi na całym świecie, byliśmy zafascynowani od chwili, gdy postawił stopę na scenie podczas przesłuchania. Przeniesienie jego historii na srebrny ekran to zaszczyt, do którego podchodzimy z wielką powagą. (…) Historia Goodalla to opowieść o tym, by nigdy nie rezygnować ze swoich marzeń, bez względu na okoliczności czy wiek. Nie ma wątpliwości, że ten film trafi do serc widzów na całym świecie" - mówią producenci nadchodzącego filmu o Goodallu.
Scenariuszem produkcji zajmuje się Chris Parizo, którego aż dwa scenariusze znalazły się na prestiżowej Black List. W notowaniu uwzględniane są najlepsze - zdaniem hollywoodzkich producentów - scenariusze, które nie doczekały się jeszcze realizacji.













