Reklama

"X Factor": Cheryl Cole dużo lepsza?

Amerykańscy krytycy telewizyjni chcą powrotu brytyjskiej piosenkarki Cheryl Cole do składu jurorów programu "The X Factor".

Przypomnijmy, że Cheryl Cole sprawdziła się jako jurorka w brytyjskiej wersji "The X Factor". Z tego powodu pomysłodawca programu Simon Cowell zaproponował wokalistce udział w amerykańskiej edycji popularnego konkursu talentów.

Reklama

Niestety, szefowie stacji telewizyjnej FOX nie byli zadowoleni z Cheryl Cole i nakazali Simonowi Cowellowi zatrudnienie nowej gwiazdy. Miejsce Brytyjki zajęła inna gwiazda muzyki pop, Nicole Scherzinger.

Jak się jednak okazało, to właśnie Cheryl zauroczyła krytyków telewizyjnych, którzy mieli okazję zobaczyć pokazane w tym tygodniu pierwsze fragmenty serii.

"W pierwszym odcinku zaskakująco mało czasu poświęcono Cheryl Cole, której miejsce na krześle nagle, zjawiając się znikąd, zajęła Nicole Scherzinger" - napisał krytyk "New York Times".

"To wielka strata, bo Cheryl Cole miała interesujące uwagi, natomiast Nicole Scherzinger tylko ładną buzię. Używając słownictwa jurorów można stwierdzić, że zajmuje się jedynie grzaniem krzesła" - ostro oceniła gazeta.

Podobne wrażenie odniósł dziennikarz "Los Angeles Times".

"Simon Cowell tłumaczył, że zamienił Cheryl Cole, bo ta czuła się zagubiona. Wrażenie jest jednak takie, że Cheryl była o wiele bardziej intrygująca niż Nicole Scherzinger. Także z powodu swojego uroczego akcentu z północnej Anglii" - krytyk odniósł się do zarzutów, jakoby brytyjska wokalistka była źle rozumiana przez amerykańskich telewidzów ze względu na akcent.

Wreszcie w "Chicago Tribune" można przeczytać, że Nicole Scherzinger wcale nie wygląda na osobę, która miałaby podnieść poziom programu po odejściu Cheryl Cole.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: krytycy | piosenkarki | X-Factor | Cheryl Cole | The X Factor

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje