Wpadka Zary Larsson podczas występu. Wideo podbija sieć
Występ Zary Larsson w nowojorskim programie śniadaniowym miał być jedynie efektownym otwarciem letniej serii koncertowej. Skończyło się jednak na scenie, która błyskawicznie obiegła media społecznościowe. W trakcie wykonywania jednego ze swoich największych hitów piosenkarka straciła obcas, ale nawet przez chwilę nie przerwała występu.

28-letnia gwiazda pojawiła się 8 maja w plenerowym studiu programu Today, inaugurując tegoroczną odsłonę Summer Concert Series. Mimo chłodnej pogody w Nowym Jorku wokalistka postawiła na błyszczący sceniczny strój i srebrne szpilki, które szybko stały się jednym z bohaterów poranka.
Artystka wykonała utwory "Midnight Sun", "Pretty Ugly" oraz "Stateside", a później przyszła pora na "Lush Life", przebój, który przed laty otworzył jej drogę do międzynarodowej kariery. To właśnie wtedy wydarzyło się coś nieoczekiwanego.
W połowie choreografii Larsson zaprosiła na scenę współprowadzącą program Sheinelle Jones. Wspólny taniec jest już tradycją podczas koncertów wokalistki, która regularnie wybiera fanów z publiczności do wykonywania viralowego układu. Tym razem uwagę widzów przykuło jednak coś innego.
"Musimy tańczyć jeszcze mocniej, bo zgubiłam obcas!" - rzuciła ze śmiechem do publiczności, pokazując kamerom uszkodzony but.
Publiczność była zachwycona reakcją wokalistki
Choć wielu artystów zapewne przerwałoby koncert po podobnej wpadce, Zara Larsson nawet na moment nie straciła energii. Wokalistka kontynuowała układ choreograficzny praktycznie bez problemu, poruszając się po scenie w jednej pełnej szpilce i jednym uszkodzonym bucie.
Nagrania z występu szybko zaczęły krążyć w sieci, a internauci zwracali uwagę przede wszystkim na dystans artystki i profesjonalizm. Sama Larsson przez resztę porannego programu nie dawała po sobie poznać, że sytuacja mogła wybić ją z rytmu.
Co ciekawe, gdy później wróciła na scenę, by wykonać utwór "Blue Moon" podczas segmentu "3rd Hour of Today", problematyczne obuwie zostało już wymienione na nową parę.
Zara Larsson: Chcę być po prostu sobą
Podczas rozmów z prowadzącymi szwedzka gwiazda mówiła nie tylko o muzyce, ale również o swoim podejściu do życia i scenicznego wizerunku. Jak przyznała, z biegiem lat nauczyła się bardziej doceniać chwile, które przeżywa.
"Teraz, kiedy jestem starsza, naprawdę ćwiczę bycie tu i teraz. Czuję, że potrafię chłonąć te momenty i jestem ogromnie wdzięczna za wszystko, co mnie spotyka" - powiedziała artystka.
Larsson opowiedziała też o swojej charakterystycznej estetyce pełnej błysku i intensywnych kolorów. Przyznała, że dawniej próbowała nieco tłumić tę stronę swojej osobowości, ponieważ zależało jej na tym, by być postrzeganą jako chłodna i modna.
"To po prostu jestem ja. Kiedyś próbowałam to ukrywać, ale dziś wolę być wierna sobie. Nawet jeśli jest bardzo błyszcząco, trochę kiczowato, kolorowo i po prostu zabawnie" - wyznała.
Wokalistka dodała, że inspiracje czerpie między innymi z dzieciństwa, dawnych wyobrażeń o dorosłości oraz stylizacji lalek Barbie, które uwielbiała tworzyć jako dziewczynka.









![Richard Oakes (Suede): "Nasza muzyka potrafi nas zaskakiwać" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MVOUAKCXR31XM-C401.webp)