Wpadka na koncercie legendy lat 2000.! Tłum się rozstąpił, a Akon zatonął w plastikowej kuli
Podczas jednego z niedawnych koncertów Akona doszło do wpadki, którą uczestnicy wydarzenia zapamiętają na długo. Gwiazdor lat 2000. wszedł do plastikowej kuli i wkroczył w słuchaczy, licząc na to, że publiczność poniesie go na rękach. Crowdsurfing prędko został przerwany, bowiem spanikowany tłum rozstąpił się i upuścił artystę na podłogę. "To nie lata 2000. - ludzie stoją z telefonami zamiast dobrze się bawić" - piszą internauci, po tym jak nagrania z występu obiegły sieć.

Akon to popularny amerykański raper, muzyk R&B i niekwestionowana ikona lat 2000. Ma na koncie ponad 35 mln sprzedanych płyt na całym świecie, a na przełomie dekady jego pseudonim był niemalże wszędzie. Album "Trouble", czy późniejszy "Konvicted", przyniosły artyście ogromne hity, takie jak "Lonely", "Smack That" czy "I Wanna Love You". Jego charakterystyczny styl - melodyjne R&B z elementami hip-hopu - był bardzo wpływowy dla brzmień tamtych lat. Akon nie tylko wydawał wówczas pod swoim nazwiskiem, lecz także produkował i wspierał inne gwiazdy, które zdefiniowały początek XXI wieku - pomógł wypromować Lady Gagę na początku jej kariery.
Akon do dziś tworzy i aktywnie koncertuje. Niedługo zaprezentuje swoje wielkie hity sprzed lat przed polską publicznością. W ramach trasy "NE-YO & AKON: Nights Like This Tour 2026" już 31 maja zagra w Atlas Arenie w Łodzi, a bilety na to wydarzenie wciąż są dostępne.
Niefortunny incydent na koncercie Akona. Gwiazdor lat 2000. wskoczył na tłum w plastikowej kuli i zatonął
Niedawno gwiazdor R&B doświadczył nieprzyjemnego incydentu, po którym przekonał się, jak bardzo czasy i nawyki koncertowe publiczności zmieniły się. Podczas swojego występu w Newcastle, pod koniec kwietnia, postanowił zaskoczyć tłum i powtórzyć trik zaczerpnięty od innych artystów, m.in. Twenty One Pilots. Raper wszedł do środka plastikowej, dmuchanej kuli, przypominającej gigantyczną atrakcję dla chomika, po czym wskoczył w tłum.
Uczestnicy byli zdezorientowani. Większość z nich trzymała w rękach telefony i stała w zbyt dużych odległościach od siebie, aby crowdsurfing Akona mógł dojść do skutku. Choć kilka rzędów pod sceną uniosło gwiazdora w górę, im dalej w tłum, tym było tylko gorzej. Trzymający w dłoniach telefony słuchacze rozstąpili się na boki w panice i ani na moment nie przestali nagrywać całego zajścia. Gwiazdor z kolei, uwięziony w kuli, upadł na ziemię, a sytuacja ta mocno go zestresowała. Na minionych koncertach z trasy wokaliście udawało się bowiem bez problemu poruszać po zgromadzonym tłumie.
Po chwili nadszedł ratunek - ochroniarze pomogli Akonowi ponownie znaleźć się w górze. Artysta krzyknął do mikrofonu hasło zachęcające: "ręce go góry", po którym fani wiedzieli już, co robić. Nie tylko utrzymali kulę z raperem w środku "na fali", lecz także udało im się potoczyć ją dalej, dzięki czemu zabawa poszła już gładko.
Czym jest crowdsurfing?
To nie pierwszy raz, gdy któryś z popularnych artystów muzycznych próbuje crowdsurfingu na swoich koncertach. To praktyka w szczególności stosowana podczas występów rockowych i metalowych, choć coraz częściej spotykana także przy szeroko pojętej muzyce rozrywkowej. Polega na "niesieniu" artysty lub uczestnika koncertu przez tłum, przekazując go sobie z rąk do rąk. Niektóre gwiazdy wykorzystują do tego specjalne rekwizyty, jak dmuchane pontony, czy właśnie plastikowe kule, rozkładające ciężar i ułatwiające przenoszenie człowieka nad głowami.
Nagrania z koncertu Akona obiegły sieć. "Tłum teraz nagrywa, nie jest w stanie cię ponieść"
Filmiki z niefortunnego koncertu Akona w Newcastle prędko stały się hitem sieci. Internauci podłapali temat i w komentarzach pojawiły się głosy, jakoby dzisiejsza publiczność koncertowa nie potrafiła bawić się jak dawniej. Zdaniem wielu komentujących uczestnicy współczesnych show są zbyt pochłonięci nagrywaniem wideo i aktywnie nie uczestniczą w zabawie.
"Za dużo telefonów", "Mamy 2026 r., to nie mogło pójść tak, jak w dawnych czasach", "Zatonął jak Titanic. Publiczność nie była zainteresowana", "To nie lata 2000. - ludzie stoją z telefonami zamiast dobrze się bawić", "Tłum teraz nagrywa, nie jest w stanie cię ponieść", "Chciałbym wiedzieć, czyj to był pomysł" - czytamy.
W sieci pojawiły się jednak również głosy krytyki, kierowane w stronę Akona. "Dlaczego celebryci są przekonani, że musimy brać udział w ich występie?", "Ośmieszające", "Co za głupi pomysł", "Czy on myślał, że to będzie działało jak chodzenie po wodzie?", - piszą internauci, którzy nie docenili kreatywności rapera.









![Babie Lato: "To, że się spotkałyśmy, to ogromny dar" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MRAAJ7R7OU9QY-C401.webp)