Reklama

Wokalista Backstreet Boys wciąż ma problemy z alkoholem

Mimo że w listopadzie przyszła na świat jego córeczka Ava, znany z Backstreet Boys wokalista A.J. McLean wciąż zagląda do kieliszka.

W 2011 roku A.J. McLean zakończył leczenie w klinice odwykowej. Po raz trzeci. Jednak demony nie opuściły piosenkarza.

Reklama

Kiedy urodziła się Ava, McLean nie mógł sobie odmówić hucznego świętowania, mimo że od kilku tygodni nie pił alkoholu.

Skończyło się na kilku piwach i kilku shotach. Ale od tamtej pory, jak donoszą plotkarskie media, opiekujący się córeczką wokalista, od czasu do czasu sięga po kieliszek.

"Zawsze już będę alkoholikiem i zawsze będę w trakcie odwyku. To nieustanna, codzienna walka" - powiedział A.J. McLean magazynowi "Touch" i podkreślił, że żona i córka dają mu siłę, by z nałogiem ostatecznie zerwać (kiedyś).

"Moja córka to moja inspiracja do bycia trzeźwym. Kiedy wracam do domu i ona otwiera te swoje duże niebieskie oczy, nie ma dla mnie bardziej niesamowitego uczucia" - opowiada piosenkarz.

"Nie oczekuję od nikogo współczucia. Sam muszę się z tym uporać, a nie jest to takie proste, jak się wszystkim wydaje" - dodał A.J. McLean.

Zobacz teledyski Backstreet Boys na stronach INTERIA.PL

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Backstreet Boys | alkohol | alkoholizm | uzależnienie | nałóg

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje