Po wyjściu ze szpitala artystka nie wróciła do Lewina Kłodzkiego. Jej nowy dom jest także nieopodal Karkonoszy, ale gwiazda prosi, by nie zdradzać gdzie.
Villas ma w nim do dyspozycji cały apartament: dwa duże pokoje, kuchnię i łazienkę. Na ścianach powiesiła obrazki świętych.
Dba, aby w mieszkaniu były świeże kwiaty. W takim otoczeniu odpoczywa.
"Potrzebuję dużo spokoju, to mi pomaga w pracy. Czytam gazety, książki i piszę nowe piosenki" - opowiada "Super Expressowi".
Jak mówi, tyle czasu tylko dla siebie nie miała od lat: nie niepokojona przez nikogo siada w fotelu przed kominkiem i wreszcie może odetchnąć po ostatnich wydarzeniach. Z każdym dniem czuje się lepiej.
W apartamencie ma już część swojej garderoby. Pozostała jest w pralni lub u krawca, który szyje także nowe kreacje na zaplanowane już koncerty.
Jednak aby zorganizować trasę koncertową, piosenkarce brakuje pieniędzy. Dlatego postanowiła poprosić o pomoc swoich fanów.
Każdy może wesprzeć Violettę Villas w jej powrocie na scenę.









