Jezioro Como od lat przyciąga gwiazdy z całego świata. To właśnie tam Sandra Kubicka postanowiła spędzić weekend z Adamem Zaorskim, świętując jego urodziny. Na jej profilu pojawiły się zdjęcia i nagrania pokazujące wspólne chwile pary. Nie zabrakło romantycznych kadrów, malowniczych widoków i czułych gestów.
Jeszcze niedawno modelka pilnowała prywatności nowego partnera. Na publikowanych fotografiach trudno było dostrzec jego twarz, a obserwatorzy mogli jedynie domyślać się, kim jest mężczyzna, który pojawił się u jej boku. Dziś nie ma już mowy o ukrywaniu związku. Kubicka coraz śmielej pokazuje wspólne życie i nie kryje szczęścia.
Tomson zabrał głos
Pod jednym z postów pojawił się komentarz, którego mało kto się spodziewał. Jego autorem był Tomson, od lat związany z zespołem Afromental i bliski przyjaciel Aleksandra Barona.
"Another One Bites the Dust ("Kolejny gryzie piach" - przyp. red.). Kondolencje dla pana!" - napisał muzyk.
Wielu internautów odebrało to uszczypliwość skierowaną w stronę nowego partnera Kubickiej.
Komentarz nie pozostał w sieci długo. Został usunięty, jednak internauci zdążyli uwiecznić go na zrzutach ekranu. W efekcie wpis zaczął żyć własnym życiem i szybko trafił na portale plotkarskie oraz media społecznościowe.
Nie tylko jeden wpis
To nie był koniec aktywności Tomsona. Muzyk udostępnił także materiał Szymona Majewskiego, który kilka dni wcześniej żartował z wpisów Adama Zaorskiego dotyczących Sandry Kubickiej.
Cała sprawa zaczęła się od publikacji, w której biznesmen zachwycał się śniadaniem przygotowanym przez ukochaną. Majewski postanowił odpowiedzieć w swoim charakterystycznym stylu.
"Hej, nowy narzeczony Kubickiej. Piszesz, że zrobiła ci kanapkę i się nad nią rozpływasz. Uważaj, żebyś nie rozpłynął się całkiem" - mówił satyryk.
Później zaczął porównywać kulinarne dokonania swojej żony, z którą jest związany od ponad trzech dekad.
"Rano kanapka, później pierogi, ziemniaki i szparagi. No to się rozpłyń" - żartował.
Adam Zaorski postanowił potraktować całą sytuację z dystansem.
"Za czytanie Pudelka mamy już 1:1, a szparagi jedliśmy dzień wcześniej i były bardziej chrupiące, bo takie lubimy" - odpowiedział z uśmiechem.
Kubicka nie odpowiada wprost
Sama Sandra Kubicka nie zdecydowała się na publiczną polemikę. Zamiast komentować medialne zamieszanie, zamieściła na Instagramie kilka wymownych cytatów.
"Spokój, który czujesz bez nich, jest wart tego, by być czarnym charakterem w ich historii" - brzmiał jeden z nich.
Niedługo później pojawił się kolejny wpis:
"Nikt nie mówi wystarczająco dużo o mężczyźnie, który pojawia się, leczy to, czego sam nie zepsuł, i kocha jej dzieci tak, jakby były jego".
Wielu obserwatorów uznało te słowa za subtelne odniesienie zarówno do obecnej sytuacji, jak i do nowego partnera modelki.
Rozstanie Sandry Kubickiej i Aleksandra Barona należało do najgłośniejszych wydarzeń polskiego show-biznesu ostatnich miesięcy. Nic więc dziwnego, że każdy kolejny rozdział tej historii przyciąga uwagę internautów.
Nowy związek modelki sprawił, że temat ponownie wrócił na pierwsze strony serwisów plotkarskich. Tym razem wystarczył jeden komentarz, by wokół całej sprawy rozpętała się burza. A choć wpis Tomsona zniknął równie szybko, jak się pojawił, dyskusja na jego temat trwa w najlepsze.











