Reklama

Teraz musi przestać ćpać

Brytyjska piosenkarka Amy Winehouse, która od ubiegłego tygodnia przechodzi badania szpitalne w związku z jej niedawnym zasłabnięciem, cierpi na wczesne stadium rozedmy płuc.

Taką informację przekazał w niedzielę gazecie "Sunday Mirror" ojciec artystki. Mitch Winehouse wyjaśnił, że za bardzo zły stan zdrowia artystki odpowiedzialne są kokaina i papierosy.

Reklama

"Obecnie jej płuca są sprawne tylko w 70 proc." - ocenił.

24-letnia piosenkarka znana z rock'n'rollowego stylu życia została przewieziona do szpitala 16 czerwca po utracie przytomności w swoim domu w Londynie. Przeprowadzone do tej pory badania wykluczyły gruźlicę, jednak jak stwierdził jej ojciec, stan zdrowia Amy jest poważny.

"Nie martw się o mnie, teraz będę musiała przestać brać narkotyki" - powiedziała Winehouse ojcu po tym, jak trafiła do szpitala.

Lekarze wyjaśnili, że to na razie wczesne stadium choroby, ale jeśli rozedma postępowałaby w tym samym tempie przez kolejny miesiąc, Amy miałaby poważne problemy z oddychaniem.

Zobacz teledyski Amy Winehouse na stronach INTERIA.PL!

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: mus | piosenkarka | Amy Winehouse

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje