Rodzina Steczkowskich od lat jest kojarzona z muzyką. Danuta i Stanisław Steczkowscy wychowali dziewięcioro dzieci: Agatę, Cecylię, Krystynę, Marię, Justynę, Magdę, Pawła, Jacka i Marcina. Wszyscy mieli kontakt z muzyką, a przez lata występowali razem jako rodzinny zespół.
"Mam być odpowiedzialna"
W rozmowie z "Kozaczkiem" Agata Steczkowska opisała moment, w którym dzieciństwo miało ustąpić miejsca obowiązkom wobec rodziny.
"Mam 7 lat i tato mi mówi, że ja już nie jestem dzieckiem, w takim sensie, że nie siadam na kolana, nie jestem traktowana jak dziecko, tylko mam być odpowiedzialna za swoje młodsze rodzeństwo" - wspominała.
Artystka mówiła też, że ojciec dostrzegał jej zdolności i mówił jej o tym w prywatnych rozmowach: "Tato zawsze uważał, zawsze mówił, że jestem taka najzdolniejsza. On zresztą prywatnie mi mówił: 'No wyjdzie na to, że znowu ludzie będą gadać, że ja to jestem taka uzdolniona i w ogóle geniusz i tak dalej'. No to może po prostu niech fakty o tym mówią i tyle, jak się podsumuje 40-lecie mojej pracy artystycznej" - dodała Agata Steczkowska.
Agata Steczkowska kierowała rodzinną grupą
Najstarsza z rodzeństwa pełniła też ważną funkcję w rodzinnym zespole. To ona miała decydować o repertuarze i artystycznym kształcie wykonywanych utworów, co nie zawsze spotykało się z entuzjazmem pozostałych członków grupy.
"Wszystko graliśmy, śpiewaliśmy, dlatego, że ja tę interpretację muzyczną narzucałam mojemu rodzeństwu, że oni mają tak grać, jak ja każę, a nie jak oni będą się teraz kłócić, jak to grać. Nie słuchali. Buntowali się, ale jak już wyszliśmy na scenę, to już wtedy nikt nie dyskutował" - wspominała.











