Posiadłość Taylor Swift, znana jako High Watch (dawniej Holiday House), położona jest w ekskluzywnej dzielnicy Watch Hill w Westerly w stanie Rhode Island. Sama rezydencja zajmuje ponad 1000 m2. Zdaniem ekspertów jest to najdroższa prywatna posiadłość w całym stanie.
Wokalistka kupiła ten imponujący dom w 2013 r., płacąc za niego 17,75 mln dolarów. Po renowacji i lekkiej przebudowie obecnie wartość szacowana jest na ok. 30 mln dol.
Taylor Swift i Travis Kelce: Imponujące miłosne gniazdko
W domu znajduje się m.in. osiem sypialni i 10 łazienek. Do historycznej nieruchomości przynależy też ponad 200 metrów prywatnej linii brzegowej z imponującym widokiem na Ocean Atlantycki, Block Island Sound i Montauk Point. 36-letnia gwiazda mocno dba o swoją prywatność, a dostępu do posiadłości strzegą ochroniarze.
To właśnie w okolicach High Watch gromadzili się fani Taylor Swift, którzy spodziewali się, że w tej posiadłości odbędzie się huczne wesele wokalistki i Travisa Kelce'a. Ostatecznie para wzięła ślub na początku lipca i razem ze swoimi gośćmi bawili się w hali Madison Square Garden w Nowym Jorku.
W zbudowanej w 1930 r. posiadłości w Watch Hill Taylor Swift wielokrotnie urządzała przyjęcia z udziałem jej zaprzyjaźnionych gwiazd. Szczególnie głośno było o imprezach z okazji obchodów 4 lipca, czyli amerykańskiego święta niepodległości.
Rebekah Harkness myła basen szampanem
Pod koniec lat 40. rezydencja przeszła na własność biznesmena z branży naftowej - Williama Harknessa i jego ówczesnej żony Rebekah Harkness. Kompozytorka i filantropka miejscowym dała się poznać przede wszystkich z hucznych imprez i wystawnego trybu życia, chociaż wspierała też jako mecenas grupę baletową i medyczne fundacje.
To właśnie o życiu Rebekah Harkness Taylor Swift napisała piosenkę "The Last Great American Dynasty" na płytę "Folklore" (2020). Wokalistka w tym utworze wskazała na podobieństwa między życiem Rebekah a swoim, nawiązując do towarzyszącym im kontrowersjom. Według plotek Harkness miała umyć basen... szampanem i przemalować pupila sąsiadki (różne źródła podają psa lub kota) na zielono.
"Była kobietą o której mówiło się bardzo dużo, a wszystko co robiła, traktowano jako skandal. Znalazłam w tym podobieństwo" - wspominała Taylor Swift w "Rolling Stone".
Do posiadłości - mimo znaków "wstęp zabroniony" - wielokrotnie próbowali dostać się stalkerzy. We wrześniu 2019 r. policja zatrzymała tam włamywacza. Innym razem w pobliżu rezydencji aresztowano 32-letniego mężczyznę z plecakiem, w którym znajdowały się łom i wytrychy. Wobec kilku innych osób wydano sądowe zakazy zbliżania się do tego domu.
W związku z tymi poważnymi naruszeniami bezpieczeństwa Taylor Swift znacząco wzmocniła zabezpieczenia swojej posiadłości (m.in. rozbudowano mur nadmorski, za sprawą którego nie można się dostać do domu od strony plaży, zwiększono ochronę) i otwarcie mówiła o tym, jak negatywny wpływ na jej poczucie bezpieczeństwa wywarły działania prześladujących ją osób.
Podatek Taylor Swift
To z High Watch wiąże się tzw. podatek Taylor Swift, który stan Rhode Island wprowadził dla nieruchomości o wartości powyżej 1 mln dol. pozostających niezamieszkanymi przez większość roku. Dla tej posiadłości wynosi on ok. 75 tys. dol., co przy majątku wokalistki szacowanym na 2 miliardy dol. ta kwota jest niezauważalna.
Swift w sumie jest właścicielką ośmiu domów, z kolei jej mąż Travis Kelce - gwiazdor futbolu amerykańskiego - ostatnio mieszkał na stałe w Kansas. 36-latek obecnie reprezentuje barwy Kansas City Chiefs, z którym trzykrotnie wygrywał Super Bowl.
W amerykańskich mediach ich ślub porównywano ceremonii królewskiego zamążpójścia, a Taylor i Travis obwołano najpopularniejszą parą w Stanach Zjednoczonych. Gdy ogłosili swoje zaręczyny w sierpniu 2025 r., ich post na Instagramie zebrał ponad 37,5 mln reakcji, co obecnie daje mu 12. miejsce na liście najpopularniejszych wpisów wszech czasów w tym serwisie.











