Sylwia Grzeszczak i Liber przez wiele lat uchodzili za jedną z najsłynniejszych power couples polskiego show-biznesu. Na ślubnym kobiercu stanęli w 2014 r., a już rok później na świat przyszła ich pierwsza i jedyna córka - Bogna.
Zakochani uznawani byli za jedną z najbardziej zgodnych i szczęśliwych par w polskim świecie mediów. Nie tylko świetnie dogadywali się w życiu prywatnym, lecz także w zawodowym. Raper pomagał wokalistce w tworzeniu hitów i to właśnie dzięki ich wspólnej pracy powstały przeboje takie jak "Co z nami będzie" (który nagrali w duecie), "Sen o przyszłości", "Pożyczony" czy "Małe rzeczy".
Zobacz również:
Trzy lata temu Sylwia Grzeszczak i Liber niespodziewanie ogłosili rozstanie
Z czasem w związku zaczęły pojawiać się problemy, aż wreszcie w 2023 r. gwiazdorska para poinformowała o rozstaniu. Ich uczucie nie przetrwało próby czasu, lecz muzycy pozostali w przyjacielskich stosunkach, nadal wychowując w zgodzie swoją pociechę oraz współpracując w studiu nagraniowym.
"Przyjaźnimy i szanujemy się. Nadal pomagamy sobie w pracy i wychodzimy wspólnie na scenę. (…) Przeżyliśmy razem wiele szczęśliwych lat. Jesteśmy rodzicami, mamy najwspanialszy skarb w życiu. Ukochaną i najważniejszą dla nas Bognę. To dla niej chcemy być najlepszą wersją siebie" - mówili tuż po rozstaniu.
Sylwia Grzeszczak utrzymuje przyjacielskie stosunki z byłym mężem. Jaki ma na to przepis?
W ostatnim wywiadzie dla RMF FM Sylwia Grzeszczak zdradziła, co jest kluczem do utrzymania przyjacielskich relacji z byłym ukochanym. "Bardzo ważny jest wzajemny szacunek. Nawet po rozwodzie" - podkreśliła piosenkarka.
Dla artystki niezwykle ważne jest też dobro dziecka. Grzeszczak przyznała, że po rozwodzie chciała, aby jej córka wciąż mogła doświadczać zdrowych relacji rodzinnych. "To, ile daje z siebie każda osoba. (...) Bardzo ważne jest to, żeby pozwolić drugiej połówce - która po rozwodzie idzie w świat dalej - żeby ona miała swoją przestrzeń. Żeby miała możliwość rozwoju. Żeby te dwie strony się wspierały. No bo mówimy tutaj o tym, że jest z nami dziecko. To dziecko ma dwoje rodziców - mamę i tatę, którzy są dla tego dziecka najważniejsi na świecie. Moje zdanie jest takie, że to ważne dla dobra tego dziecka i dla jego rozwoju, żeby szczęśliwie mogło funkcjonować w życiu dorosłym. Bo przecież ta droga, którą wynosi z domu, to potem przenosi w życiu dorosłym i z pewnymi rzeczami zostaje" - powiedziała wokalistka w rozmowie z radiem.










