Susan Boyle zapisała się w historii brytyjskiego "Mam talent". Jurorzy przestali z niej kpić, gdy zaczęła śpiewać
Susan Boyle stała się międzynarodową sensacją, gdy w 2009 r. pojawiła się na ekranach telewizorów w Wielkiej Brytanii, biorąc udział w przesłuchaniach do "Mam talent". Niepozorna gospodyni domowa ze Szkocji sprawiła, że jurorzy najpierw z niej kpili, a już kilka chwil później łapali się za głowy z zachwytu. Brawurowym wykonaniem "I Dreamed a Dream" zapewniła sobie nie tylko miejsce w finale talent show, lecz także wieloletnią popularność i muzyczną karierę. Dziś może pochwalić się sukcesami takimi jak nominacje do Grammy, rekordy sprzedażowe płyt, a także majątkiem wysokości blisko 30 mln dolarów! Susan Boyle obchodzi dziś swoje 65. urodziny, a oto jej historia.

Susan Boyle urodziła się 1 kwietnia 1961 r. w Szkocji. Wychowywała się w niewielkim miasteczku przemysłowym, Blackburn, będąc najmłodszą z dziewięciorga rodzeństwa. W szkole miała spore trudności z nauką, bowiem przy porodzie doszło u niej do lekkiego uszkodzenia mózgu. Nie była w stanie skupić się i zapamiętywać rzeczy tak, jak inne dzieci, przez co nie miała łatwo. Dopiero w 2013 r., gdy Susan była już dorosła, ujawniła, że zdiagnozowano u niej zespół Aspergera, co okazało się bezpośrednią przyczyną kłopotów w dzieciństwie.
Będąc małą dziewczynką Susan wykazywała ogromne zainteresowanie śpiewem. Już w wieku 12 lat występowała w pierwszych przedstawieniach, a szkolni nauczyciele zachęcali ją do rozwijania pasji, dostrzegając potencjał głosu Boyle. Po ukończeniu szkoły średniej zmuszona była podjąć pracę jako praktykantka kucharska, lecz nie zapomniała o muzyce. Kilka lat później rozpoczęła naukę w Edinburgh Acting School, równocześnie śpiewając w chórze kościelnym, na lokalnych imprezach karaoke czy podczas Festiwalu Fringe w Edynburgu.
Występ Susan Boyle w brytyjskim "Mam talent" zapisał się na kartach historii! Jurorzy przestali z niej kpić, gdy zaśpiewała
W 2007 r. życie Susan Boyle wywróciło się do góry nogami - wszystko przez śmierć jej ukochanej matki. Blisko dwa lata trwała wówczas sceniczna przerwa wokalistki. W muzyce nie odnalazła ukojenia, nie chciała już śpiewać ani występować przed publiką. Wreszcie, pod koniec 2008 r. zdecydowała się na odważny krok i wzięła udział w przesłuchaniach do brytyjskiego "Mam talent", chcąc w ten sposób uczcić pamięć po swojej mamie. Kobieta była bowiem wielką fanką show i od zawsze przekonywała córkę, że powinna zgłosić się do programu. Boyle jeszcze nie wiedziała, że decyzja ta przesądzi o jej dalszej karierze i niemal całym życiu.
W kwietniu 2009 r. w brytyjskiej telewizji wyemitowano odcinek z przesłuchania Susan. Nikt nie spodziewał się, że niepozorna kobieta z małego szkockiego miasteczka kilkoma dźwiękami poruszy miliony oglądających. Jej prosty strój, niemodna fryzura i nieco nieśmiałe zachowanie budziły mieszane reakcje publiczności. Jednak już pierwsze nuty "I Dreamed a Dream" z musicalu "Nędznicy" wywołały aplauz, który długo nie cichł. Jurorom opadły szczęki, a występ z miejsca stał się punktem zwrotnym w życiu Boyle.
"To bez wątpienia największa niespodzianka, jaka spotkała mnie przez trzy lata bycia w programie. Kiedy uznałaś, że chcesz być jak Elain Paige (śpiewała w "Nędznikach" - przyp. red.), wszyscy się śmiali, a teraz nikt tego nie robi. To było coś oszałamiającego, niezwykły występ" - komentował popis wokalistki jeden z jurorów, Piers Morgan.
"Wszyscy byli przeciwko tobie, byliśmy bardzo cyniczni i to dla nas spora pobudka. Mogę tylko powiedzieć, ze to przywilej móc cię słuchać" - tłumaczyła z kolei Amanda Holden.
W internecie występ Susan Boyle zrobił ogromną furorę, osiągając milionowe wyświetlenia. O niepozornej uczestniczce rozpisywały się media z całego świata i w jednej chwili stała się międzynarodową sensacją.
Susan Boyle stała się światową sensacją. Simon Cowell przygarnął ją pod swoje skrzydła
Susan otrzymała ostatecznie trzy razy na "TAK" podczas przesłuchań, awansując tym samym do kolejnych etapów talent show. Z programem pożegnała się dopiero w finale, gdzie zmuszona była oddać zwycięstwo grupie Diversity. Wielu miłośników "Mam talent" uznało jednak wówczas, że to Boyle była prawdziwą zwyciężczynią.
Od tamtej pory kariera artystki poszybowała - Simon Cowell przygarnął ją do swojej wytwórni Syco, a ta święciła triumfy nie tylko w Wielkiej Brytanii, lecz także poza ojczyzną. Kilka miesięcy po finale "Mam talent" wydała debiutancki album zatytułowany "I Dreamed a Dream", na którym umieściła covery wykonywane wcześniej w programie. Płyta w pierwszym tygodniu od premiery w Wielkiej Brytanii sprzedała się w nakładzie 411 tys. egzemplarzy. W Stanach również słuchacze ją pokochali. Płyta w 2009 r. była drugą najlepiej sprzedającą się pozycją za oceanem (3,1 miliona kopii), ustępując jedynie Taylor Swift z krążkiem "Fearless".
Idąc za ciosem, Susan ruszyła w trasę koncertową. Miała wówczas niepowtarzalną okazję wystąpić przed Benedyktem XVI.
Kolejne albumy Susan Boyle nie przyniosły tak dużych sukcesów, jak poprzednie
Zainteresowanie finalistką "Mam talent" utrzymało się jeszcze przez dwa lata. Jej kolejne wydawnictwa - "The Gift" i "Someone to Watch Over Me" - osiągnęły kolejno wyniki 3,7 mln sprzedanych płyt na całym świecie oraz ponad milion kopii w Wielkiej Brytanii i USA. Kolejne krążki szkockiej wokalistki sprzedawały się już coraz gorzej, a premiery "A Wonderful World" z 2016 r. i "Ten" z 2019 r. przeszły zupełnie bez echa.
Wraz z początkiem 2019 r. Boyle przypomniała o sobie telewizyjnej publiczności, pojawiając się w specjalnej edycji talent show "America's Got Talent: The Champions". Wokalistka wykonała piosenkę "Wild Horses" The Rolling Stones i otrzymała Złoty Przycisk od Mel B. Ostatecznie przygodę z programem zakończyła w finałowej dwunastce.
Susan Boyle do dziś wspominana jest jako jedna z najlepszych uczestniczek "Mam talent". "Była sztandarowym przykładem tego, żeby nie oceniać książki po okładce"
W 2023 r. wyemitowano odcinek specjalny "Mam talent" w Stanach Zjednoczonych, gdzie Simon Cowell opowiadał o ulubionych występach w historii formatu. Na samym szczycie swojego rankingu umieścił właśnie Susan Boyle.
"Mieliśmy wtedy fatalny dzień w programie i pomyślałem, że bardzo nie chciałbym, aby śpiewała. Mieliśmy wtedy wielu słabych wokalistów i po prostu wiedziałam, że nie zniosę kolejnego fatalnego występu. Gdy weszła na scenę, nasze oczekiwania były naprawdę niskie. Ale ona była sztandarowym przykładem tego, żeby nie oceniać książki po okładce" - opowiadał juror.
"Ten występ był wyjątkowy. Ona jest niesamowitą osobą. To była pani, która mieszkała sama w Szkocji, przyszła do programu i wszystko się zmieniło. Do tamtego czasu trzeba było konkretnie wyglądać, był w odpowiednim wieku, a ona to wszystko wywróciła do góry nogami" - dodał Cowell.
Co dzieje się z Susan Boyle po historycznym występie w brytyjskim "Mam talent"? Artystka jest milionerką!
W 2011 r. Susan Boyle zapisała się na kartach historii brytyjskiej muzyki, będąc pierwszą artystką, której trzy kolejne albumy zajęły pierwsze miejsce list sprzedaży w ciągu mniej niż dwóch lat. Była uczestniczka "Mam talent" zdobyła wiele odznaczeń - m.in. nominacje do dwóch nagród Grammy oraz Billboard Music Awards, statuetki World Music Award, Japan Gold Disc Award, Scottish Music Award, a nawet pobiła trzy światowe rekordy Guinessa.
W 2010 r., gdy Susan odwiedziła program "The Oprah Winfrey Show", przyznała, że przed zdobyciem sławy, jej życie było "nudne" i "rutynowe". Wszystko zmieniło się, gdy dostała szansę spełnienia swoich muzycznych marzeń.
W maju 2025 r. jej majątek oszacowany został na 29,5 mln dolarów. Mimo to Boyle wciąż stara się żyć skromnie i stroni od luksusowej codzienności, typowej dla osobistości show-biznesu. W 2023 r. tabloid "The Sun" stworzył specjalny reportaż na temat gwiazdy, odwiedzając jej mieszkanie. Czytelnicy dowiedzieli się wówczas, że wokalistka nadal mieszka w skromnym mieszkaniu w Blackburn, w którym niegdyś się wychowywała. Udało jej się natomiast wyremontować dom z zewnątrz i nieco unowocześnić niektóre pomieszczenia, takie jak kuchnia czy salon.
W 2012 r. zdiagnozowano u Boyle zespół Aspergera, o czym poinformowała swoich fanów za pośrednictwem radia BBC. Piosenkarka choruje także na epilepsję. W 2022 r. przeszła lekki udar, o czym wspomniała rok później, występując gościnnie w "Mam talent". Problemy zdrowotne sprawiły, że artystka musiała na pewien czas wycofać się z życia publicznego. Obecnie nie rezygnuje jednak z muzycznej aktywności. Prowadzi także swój profil na Instagramie, który obserwuje blisko 160 tys. fanów, pozostając w stałym kontakcie z odbiorcami.








