Susan Boyle nie przypomina już dawnej siebie. "Będzie jeszcze goręcej"
Świat poznał ją jako nieśmiałą mieszkankę szkockiego miasteczka, która jednym występem wprawiła w osłupienie miliony widzów. Dziś Susan Boyle przeszła spektakularną metamorfozę, wyczyściła swoje media społecznościowe i zasugerowała, że szykuje wielki powrót.

Na instagramowym profilu Susan Boyle doszło do ruchu, którego mało kto się spodziewał. Wokalistka usunęła wszystkie dotychczasowe publikacje, pozostawiając jedynie serię nowych zdjęć. Towarzyszył im krótki, ale wymowny komunikat: "Nowa era zaczyna się jutro".
Już sam ten gest wystarczył, by wśród fanów pojawiły się spekulacje. Jeszcze większe emocje wywołały jednak fotografie, na których artystka prezentuje się zupełnie inaczej niż przez większość swojej kariery.
Na nowych zdjęciach Susan Boyle pozuje w brązowym welurowym komplecie, sportowych butach i efektownym futrze. Stylizację uzupełniają duże okulary przeciwsłoneczne w klimacie retro. Największą uwagę przyciąga jednak fryzura. Charakterystyczne ciemne loki, z którymi przez lata była kojarzona, zastąpił blond bob z prostą grzywką.
Wokalistka została sfotografowana podczas spaceru ulicami miasta, w samochodzie oraz w studiu nagraniowym. To właśnie ostatnie kadry natychmiast rozbudziły nadzieje fanów na nową muzykę.
"Będzie jeszcze goręcej". Susan Boyle zapowiada nowy projekt
Kilka godzin później na profilu gwiazdy pojawiło się następne zdjęcie. Tym razem Boyle stoi w studiu nagraniowym, a na plecach jej stroju widnieje złoty napis "Just One".
"Słyszałam, że zrobiło się tam bardzo susanowo... a zaraz będzie jeszcze goręcej. 'Just One' już wkrótce" - napisała artystka.
Choć nie ujawniła szczegółów, wszystko wskazuje na to, że chodzi o nowy singiel lub większy projekt muzyczny. Byłby to pierwszy tak głośno zapowiadany materiał od wielu lat. Ostatni album Susan Boyle, zatytułowany "TEN", ukazał się w 2019 r. i podsumowywał pierwszą dekadę jej kariery.
"Wyglądasz jak gwiazda". Internet oszalał na punkcie metamorfozy
Pod nowymi publikacjami szybko zaroiło się od komentarzy. Głos zabrali nie tylko wieloletni fani, ale również znane postaci ze świata muzyki.
"To jest diva", "Ale aura", "Dosłownie promieniejesz", "Wyglądasz jak gwiazda", "Brakowało nam ciebie" czy "Niesamowite, jak bardzo wzrosła twoja pewność siebie" - pisali zachwyceni internauci.
Wiele osób zwracało uwagę, że nowy wizerunek idzie w parze z zupełnie inną energią sceniczną. Jeszcze nigdy Susan Boyle nie prezentowała się publicznie w tak odważny i świadomy sposób.
Jednym występem podbiła świat. Tak zaczęła się historia Susan Boyle
W kwietniu 2009 r. Susan Boyle pojawiła się na przesłuchaniu do programu "Britain's Got Talent". Wówczas 47-letnia bezrobotna wolontariuszka ze szkockiego Blackburn nie wyglądała jak przyszła gwiazda światowego formatu.
Kiedy jednak zaśpiewała "I Dreamed a Dream" z musicalu "Les Misérables", sala zamarła. Publiczność i jurorzy, wśród których znaleźli się Simon Cowell, Amanda Holden i Piers Morgan, nie kryli zaskoczenia. Nagranie z występu błyskawicznie obiegło świat, a Boyle stała się jednym z największych fenomenów internetowych przełomu pierwszej i drugiej dekady XXI wieku.
Choć nie wygrała programu, osiągnęła coś znacznie większego. Jej debiutancki album bił rekordy sprzedaży, a ona sama rozpoczęła międzynarodową karierę.
"To piosenka, z którą się utożsamiam"
Mimo upływu lat największym symbolem jej kariery pozostaje utwór "I Dreamed a Dream". W rozmowie z magazynem "People" wokalistka przyznała, że nadal wykonuje go z ogromnym wzruszeniem.
"To piosenka, z którą się utożsamiam" - tłumaczyła.
Jak podkreślała, opowiada ona o kobiecie, która po utracie wszystkiego musi odnaleźć siłę, by zacząć od nowa.
"Wiele jej odebrano i musiała odbudować swoje życie" - mówiła Susan Boyle.









