Reklama

Steczkowska wyjaśnia incydent

Justyna Steczkowska opowiada o kontrowersyjnym wydarzeniu podczas jej koncertu w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Warszawie.

W poniedziałek media doniosły o tym, że wokalistka zrugała ze sceny niemiłego dla niej fana. Niektórzy skojarzyli tę sytuację z głośnym incydentem z udziałem Pei. Steczkowska potwierdza, że podczas koncertu doszło do nieprzyjemnego wydarzenia i przytacza jego szczegóły:

Reklama

"Stałam na scenie, śpiewałam koncert i nagle słyszę grupę młodych ludzi, może tam było trzech, czterech mężczyzn, którzy krzyczą: Pokaż cycki, pokaż cycki. Takiej uwagi nie można znieść z pokorą, bo nigdy nie zarabiałam na swoim ciele, nigdy nie byłam w Playboyu, a raz, jak gazeta sfotografowała mnie nago na wakacjach, to wylądowaliśmy w sądzie i wygrałam tę sprawę" - przypomina Justyna Steczkowska w programie "Dzień dobry TVN".

"To było dla mnie wyjątkowo przykre. Powiedziałam ze sceny: Jak ja ci zaraz coś pokażę, to zobaczysz. Publiczność zaczęła się śmiać. Ci chłopcy umilkli i do końca koncertu był spokój" - relacjonuje wokalistka i dementuje przy okazji plotkę, jakoby jeden z "podżegaczy" pokazywał jej środkowy palec.

Zobacz teledyski Justyny Steczkowskiej na stronach INTERIA.PL.

Czytaj także:

"Ludzie lubią Steczkowską"

Steczkowska: Znów kąsają

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Justyna | Justyna Steczkowska | steczkowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje