Skolim początkowo chciał realizować wcześniej zaplanowane występy mimo urazu. Ostatecznie zrezygnował jednak z udziału w telewizyjnym wydarzeniu w Mrągowie, gdzie miał wystąpić w sobotę.
Skolim "prosi o wybaczenie"
Skolim zwrócił się do publiczności w nagraniu opublikowanym przed koncertem. Zapowiedział, że chce wrócić do Mrągowa, gdy będzie już w pełni sił.
"Chciałem przekazać wiadomość, że niestety nie czuję się na siłach, żeby zagrać dla Państwa takie telewizyjne show, o jakim marzyłem, ze względu na mój stan zdrowia. Chciałem wszystkich Państwa pozdrowić i życzyć cudownej zabawy, żebyście bawili się jak najlepiej. Obiecuję, że jeszcze do Państwa wrócę, spełnię to swoje marzenie i zaśpiewam dla Was. Pozdrawiam gorąco i proszę o wybaczenie. Na pewno jeszcze nie jeden raz się zobaczymy. Mrągowo, dajcie czadu!" - mówił gwiazdor.
Kontuzja po upadku
13 sierpnia w Rewalu wokalista doznał dość poważnej kontuzji. Podczas koncertu Skolim podszedł w stronę fanów i spadł na schody znajdujące się między sceną a widownią. Mimo bólu dokończył występ, a następnie trafił do kliniki ortopedycznej w Szczecinie.
Lekarze założyli mu półszynę gipsową. Artysta przekazał w mediach społecznościowych, że doszło u niego do uszkodzenia więzozrostu przedniego oraz skręcenia stawu skokowego. Pokazał też zdjęcia, na których widać go z unieruchomioną nogą i o kulach.
"Założona pół szyna gipsowa. Naprawiamy uszkodzony więzozrost przedni oraz skręcony staw skokowy. Teraz czas na rehabilitację i odpoczynek. A jak odpoczynek to tylko z wami. Dziękujemy za życzenia i dobre słowo. Z Bogiem" - przekazał.











