Sandra Kubicka ucina spekulacje o rozstaniu z Baronem. Wystarczyło jedno zdanie
Jeszcze niedawno uchodzili za jedną z najgłośniejszych par polskiego show-biznesu. Dziś spotykają się w sądzie, próbując formalnie zakończyć małżeństwo. Wokół rozstania Sandry Kubickiej i Aleksandra Milwiw-Barona narosło wiele domysłów, ale modelka postanowiła w końcu zabrać głos. Jej krótka odpowiedź rozwiała wątpliwości, kto podjął decyzję o rozstaniu.

Relacja Sandry Kubickiej i Aleksandra Milwiw-Barona od początku budziła duże zainteresowanie. Po ślubie para chętnie dzieliła się w mediach społecznościowych obrazem rodzinnej codzienności.
Z czasem jednak pojawiły się pierwsze sygnały kryzysu. Choć jeszcze niedawno wydawało się, że małżonkowie próbują odbudować relację, rzeczywistość okazała się inna. Para stanęła przed sądem w Warszawie, rozpoczynając formalny proces rozwodowy.
Pierwsza rozprawa trwała zaledwie kilkanaście minut i nie przyniosła rozstrzygnięcia. Wszystko wskazuje na to, że sprawa może potrwać dłużej, zwłaszcza że w grę wchodzą mediacje. Kolejny termin wyznaczono na 16 marca 2026 roku.
Jedno zdanie, które zmieniło narrację
W przestrzeni publicznej szybko pojawiły się spekulacje. Internauci próbowali ustalić, kto zakończył związek, często odwołując się także do wcześniejszej relacji muzyka z Julią Wieniawą.
Pod jednym z wpisów w mediach społecznościowych pojawił się komentarz sugerujący, że to Baron miał porzucić swoje partnerki. "Obie niedojrzałe i Baron je zostawił… żal mi tylko synka Leona" - napisała internautka.
Sandra Kubicka nie pozostawiła tych słów bez odpowiedzi. Jej reakcja była natychmiastowa i jednoznaczna: "To my go zostawiłyśmy".
Tym samym modelka nie tylko odniosła się do własnego małżeństwa, ale też stanęła w obronie Julii Wieniawy, sugerując, że historia ich relacji z muzykiem miała podobny finał.
Rozstanie pod lupą opinii publicznej
Choć formalnie Kubicka i Baron wciąż są małżeństwem, ich związek należy już do przeszłości. Oboje starają się odnaleźć w nowej rzeczywistości, jednocześnie utrzymując kontakt ze względu na wspólne dziecko. Nie brakuje przy tym emocji i symbolicznych gestów. Po jednej z rozpraw Baron miał zwrócić się do swojej żony słowami: "Życzę tylko dobrze", co wielu odebrało jako próbę zamknięcia pewnego etapu.





![SnowFest 2026. Pierwszy dzień: samo się do rana nie potańczy [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MG8T07UOT447P-C401.webp)

![Hańba! Hioba Dylana "Za kim idziesz": Polska od A do Z [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000MFYJ64RIAUFKK-C401.webp)

