Reklama

Sam Smith krytykuje politykę Rosji

Popularny brytyjski wokalista Sam Smith przyznał, że nie ma szans na jego występ w jednym z największych krajów na świecie. Wszystko przez panujące tam prawo.

"To nie jest tak, że nienawidzę Rosji. Po prostu nigdy tam nie zagram przez to, jak traktuje się tam homoseksualistów. To obrzydliwe i budzi to we mnie złość" - wyjaśnił w wywiadzie dla magazynu "Rolling Stone" Sam Smith.

Reklama

"Nieważne, ile milionów by mi zaproponowano, po prostu nie mogę tam zagrać, mimo iż mam tam sporą grupę fanów" - kontynuował wokalista.

Przypomnijmy, iż na początku 2015 roku Sam Smith potwierdził plotki, że jest gejem.

Homoseksualiści w Rosji nie mają łatwego życia. Kraj nie gwarantuje w konstytucji żadnego zakazu dyskryminacji ze względu na orientację seksualną.

Ponadto w 2013 roku prezydent Władimir Putin podpisał dwie kontrowersyjne ustawy. Jedna z nich dotyczyła zakazu propagowania homoseksualizmu wśród nieletnich, druga wprowadzała kary za obrazę uczuć religijnych.

Wcześniej takie działania Rosji potępiła m.in. Lady Gaga.

Sprawdź tekst kompozycji "Lay Me Down" w serwisie Tekściory.pl!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Tam | Sam Smith | homoseksualizm | Rosja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama