Roksana Węgiel była jedną z gwiazd plenerowej imprezy "Lato Zet", podczas której prezentowała swoje największe przeboje oraz utwory z albumu "Błękit". Koncert przebiegał zgodnie z planem do momentu wykonywania "Chciałam ciebie więcej". Wtedy uwagę artystki zwróciło zamieszanie wśród publiczności i gesty osób próbujących poinformować scenę, że potrzebna może być pomoc.
Muzyka ucichła, a wokalistka zaczęła dopytywać, co wydarzyło się pod sceną. Nie wiedziała jeszcze, czy ktoś zemdlał, czy jedynie gorzej się poczuł, dlatego zwróciła się bezpośrednio do zabezpieczających imprezę ratowników.
"Coś tu się dzieje! Ktoś zemdlał, ktoś zasłabł? Wszystko dobrze? Prosimy tutaj medyków o pomoc" - mówiła.
Po chwili z tłumu dotarła informacja, że stan uczestnika się poprawił. Węgiel uznała jednak, że dla bezpieczeństwa powinien zostać zbadany.
"Nawet jeśli jest okej, to lepiej, żeby ta osoba została skontrolowana" - zaznaczyła.
Kiedy otrzymała potwierdzenie, że wszystko jest już w porządku, nie kryła ulgi. "Jezu, prawie dostałam zawału! Najważniejsze, że wszystko jest dobrze" - powiedziała.
Wokalistka zaapelowała do fanów
W Uniejowie panowała wysoka temperatura, dlatego przed powrotem do przygotowanego repertuaru Roksana poprosiła publiczność, aby zwracała uwagę nie tylko na własne samopoczucie, lecz także na osoby stojące obok.
"W taki upał uważajcie na siebie i bądźcie czujni na siebie wzajemnie" - zaapelowała ze sceny.
Całe zdarzenie zostało nagrane przez jednego z widzów, a film później trafił do mediów społecznościowych. Po krótkiej przerwie koncert wznowiono i dokończono zgodnie z planem.











