Płyta Reni Jusis, "Trans Misja", była w swoim czasie przełomem. Gdy na polskim rynku dominowała tradycyjna muzyka pop, piosenkarka postawiła na elektronikę. Album szybko zdobył uznanie, a takie utwory jak "Kiedyś Cię Znajdę" czy "Ostatni Raz" szybko stały się klasykami. Sama artystka przyznaje, że "Trans Misja" zajmuje szczególne miejsce w jej sercu, stąd pomysł na kontynuację krążka - projekt zatytułowano nazwą "Re Trans Misja".
Reni Jusis nie zatrzymuje się muzycznie i wciąż drąży w zaułkach swoich artystycznych wizji. Tym razem wzięła na tapet zapracowane kobiety, które nie mają czasu na podarowanie sobie najważniejszej wartości: czasu. O czy opowiada "Kiecka"? I dlaczego ten utwór jest szczególnie bliski Reni?
Reni Jusis szczerze o ciężkiej pracy polskich matek. "Przytłoczone codziennymi obowiązkami"
"Mam wrażenie, że jesteśmy wychowane w takiej kulturze, gdzie wymaga się od nas kobiet, a później już my wymagamy od siebie, aby bardzo wiele brać na swoje barki. Codziennie widzę umęczone dziewczyny, młode mamy, przytłoczone codziennymi obowiązkami. Często, dosłownie, wszystko jest na ich głowie i czują, że to wysiłek ponad ich siły. Mam nadzieję, że ta piosenka może będzie dla nich impulsem, żeby wybudzić się z tego transu, może zainspiruje je do zmian" - wyznała w najnowszym wywiadzie dla PAP Life Reni Jusis, przyznając tym samym, iż utwór dotyka również wrażliwości mężczyzn.
Zobacz również:
"Jeszcze nigdy nie miałam takiego odzewu na żadną piosenkę. Nie tylko ze strony kobiet. Piszą do mnie też mężczyźni, którzy szczerze się wzruszają. Zdają sobie sprawę, co przeżywały ich matki, siostry lub sami są w potrzasku, z którego chcą się wydobyć. Bo w sumie wypalenie codziennością i przytłoczenie obowiązkami nie ma płci" - dodała wokalistka.
W wywiadzie Reni Jusis podkreśliła, iż prowadzenie domu to nieopłacalny, kolejny etat pracy. "Często w głębi duszy marzymy o zmianach i stawianiu na siebie, ale zwykle kończy się tak, że wracamy do tego samego schematu" - podkreśliła piosenkarka i wróciła pamięcią do chwili, gdy postanowiła skupić się na wychowywaniu dzieci. Stwierdziła, iż choć świadomie poświęciła się macierzyństwu i ekologicznej edukacji, dzisiaj nie wie, czy rezygnacja z kariery nie była zbyt odważną decyzją. "Początki, kiedy zostajemy mamami, są bardzo trudne. Potem się to romantyzuje i szybko zapomina. Ale pamiętam takie chwile, kiedy nie słyszałam własnych myśli" - dodała polska gwiazda.
Po czym Reni Jusis poznaje zapracowane mamy? "Nie ma nic wspólnego z codziennym życiem"
"Po czym poznaję zapracowane mamy? Że mają niezrobione paznokcie. Też jestem w klubie niepomalowanych paznokci (śmiech). Na scenie jestem pomalowana, uczesana, ale to nie ma nic wspólnego z codziennym życiem. Zwykle chodzę w dresie, czasami jestem potargana" - przyznała wokalistka i opowiedziała, czy wyobraża sobie dzisiaj wypoczynek bez dzieci.
Reni Jusis powróciła pamięcią do udziału w programie "Azja Express", podczas którego musiała opuścić Polskę na bliżej nieokreślony czas. "Wtedy wprost musiałam powiedzieć dzieciom: 'Wrócę za trzy dni lub za miesiąc', bo nie wiedziałam przecież, jak długo będę w programie. Oczywiście byłam z dziećmi w kontakcie telefonicznym co kilka dni, mimo wszystko to było jednak ogromne wyzwanie i odwaga, ale cieszę się, że się udało i jestem ogromnie wdzięczna za to doświadczenie. Mogłam przez miesiąc biec z plecakiem, z rozwichrzonymi włosami, mieć kontakt z naturą i z ludźmi. Na pewno po tym wyjeździe wróciłam z takim nastawieniem, że świat się nie zawalił i wszyscy dobrze sobie poradzili. Bardzo mnie to wtedy uskrzydliło' - skwitowała artystka, zapraszając tym samym do wejścia w liryczny świat singla "Kiecka", który jest już dostępny we wszystkich serwisach streamingowych.











