"R. Kelly to potwór"

Jim DeRogatis przedstawił wyniki swojego 15-letniego dziennikarskiego śledztwa w sprawie wykorzystywania nieletnich przez wokalistę R. Kelly'ego.

R. Kelly wielokrotnie był oskarżany o przestępstwa na tle seksualnym, jednak w 2008 roku - mimo liczącego kilkaset stron aktu oskarżenia - usłyszał uniewinniający wyrok w sprawie wszystkich 14 zarzutów.

Reklama

Mimo to Jim DeRogatis w rozmowie z alternatywnym serwisem "The Village Voice" przekonuje, że R. Kelly to "potwór" i podkreśla, że dysponuje nagraniami wideo, na których piosenkarz gwałci nieletnie dziewczyny.

Dziennikarz podkreśla, że R. Kelly wymigał się od zarzutu gwałtu, sowicie opłacając swoje ofiary i ich rodziny. Przed sądem odpowiadał "jedynie" za m.in. seks z nieletnimi, a także produkcję i rozprowadzanie dziecięcej pornografii.

Szczegóły sprawy R. Kelly'ego przedstawione przez Jima DeRogatisa są szokujące.

Wg dziennikarza wokalista podrywał 14-, 15-letnie czarnoskóre dziewczyny z chórów gospel. R. Kelly miał odbierać je ze szkoły, kupować im ubrania, pozwalał im przebywać w swoim studiu nagrań.

R. Kelly miał upijać dziewczyny, zachęcać je do seksu grupowego czy oddawać mocz do ich ust. Siebie kazał nazywać "tatusiem".

Jim DeRogatis dysponuje historiami dziewczyn, którym R. Kelly opłacał aborcje. Dziennikarz dodaje, że jedna z ofiar piosenkarza próbowała popełnić samobójstwo.

Reporter podkreśla, że cały czas jest w kontakcie z ofiarami wokalisty i apeluje o bojkot artystycznych działań R. Kelly'ego.

Dowiedz się więcej na temat: molestowanie seksualne

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje