"Przeszeptała całe swoje życie". Magda Umer we wspominkach przyjaciół
Media społecznościowe zalała fala wspomnień po śmierci Magdy Umer. Ikonę polskiej piosenki żegnają m.in. fani, przyjaciele, dziennikarze i politycy.

Informację o śmierci Magdy Umer przekazali jej synowie w poście na oficjalnym profilu na Facebooku.
"Dzisiaj po południu odeszła nasza ukochana Mama i Babcia. Uwielbiała tu zaglądać i pisać. Mateusz i Franek" - czytamy.
Pod koniec sierpnia z powodów zdrowotnych odwołano jej występy. 9 października ikona polskiej piosenki skończyła 76 lat.
Nie żyje Magda Umer. Tak żegnają ją przyjaciele
W mediach społecznościowych błyskawicznie pojawiły się wpisy z pożegnaniami i wspominkami związanymi z legendarną wokalistką, aktorką, reżyserką i ikoną polskiej poezji śpiewanej.
"Zmarła Magda Umer. Jak uwierzyć?" - napisała krótko Paulina Młynarska, dziennikarka i córka Wojciecha Młynarskiego.
Obszerniejszy wpis zamieścił dziennikarz filmowy Tomasz Raczek.
"Przeszeptała całe swoje życie. Intymnie, odważnie, niepodległe. Zawsze intensywnie była sobą. Nie dało się jej lekceważyć. Była twarda ale wcale nie silna. Była delikatna ale nigdy nie lękliwa. (...) Dziś, gdy zniknęła z naszego realu, czuję się jakby grunt usunął się spod jednej nogi stołu, przy którym siedzimy. Stół co prawda nadal stoi ale blat zrobił się krzywy".
Magda Umer podczas tegorocznego Festiwalu w Opolu pojawiła się na scenie na koncercie "Małe tęsknoty" w hołdzie dla zmarłego kompozytora Wojciecha Trzcińskiego. Jego syn, dziennikarz i menedżer kultury Stanisław Trzciński zwraca uwagę, że "niewiele było tak zdolnych, wręcz tak wybitnie uzdolnionych, mądrych, a zarazem dobrych, empatycznych i życzliwych ludzi - tak w 'polskiej piosence', jak i blisko mojego Taty - jak Magda właśnie".
"Kto będzie teraz dbał o pamięć o najlepszej polskiej twórczości i o najgenialniejszych autorach ostatnich 60 lat? Dziękuję Ci za wszystko kochana. Wspaniale, że byłaś. Zawdzięczamy Ci tak wiele. Także prywatnie" - napisał.
Słowa podziękowania skierowała też wokalistka Magda Steczkowska.
"Nigdy nie zapomnę jednego z najpiękniejszych koncertów w Opolu 'Zielono mi'. Tyle tam się działo a Ty wszystko potrafiłaś ogarnąć... na spokojnie, z uśmiechem..." - wspomina.
"Kolejny wielki smutek" - napisała Małgorzata Ostrowska, która sama kilka dni wcześniej pożegnała męża, fotografa Jacka Gulczyńskiego.
Zbigniew Preisner nazwał Umer "wspaniałą osobą i wspaniałą artystką". "Jeszcze w czerwcu byliśmy razem z Magdą na finale Zaczarowanej Piosenki w Krakowie. Pamiętam nasze spotkanie u mnie w domu i rozmowy o spektaklu, który planowała reżyserować. To bardzo smutny dzień. Magda, będzie mi Cię bardzo brakowało. Żegnaj" - przypomniał kompozytor.
"Przepustka do świata czułości"
Magda Umer od lat była mocno związana z Festiwalem w Opolu, gdzie była wielokrotnie nagradzana. Wokalistkę pożegnał też Arkadiusz Wiśniewski, prezydent tego miasta.
"Polska, Opole i ja osobiście, straciliśmy wyjątkowego Artystę. Prywatnie niezwykle ciepłą i życzliwą osobę" - czytamy.
Kondolencje najbliższym złożył również prezydent Krakowa Aleksander Miszalski.
"Wybitna artystka, interpretatorka poezji, reżyserka i jedna z najważniejszych postaci polskiej kultury drugiej połowy XX wieku. Jej głos przez dekady uczył wrażliwości, słuchania i myślenia. Choć związana z Warszawą, była bliska Krakowowi i krakowskiej publiczności. Występowała na naszych scenach, współtworzyła duch piosenki literackiej i poezji śpiewanej, tak silnie wpisanej w nasze miasto i jego tradycję" - napisał polityk.
Z kolei dziennikarka radiowej Trójki Agnieszka Szydłowska zwróciła uwagę, że Magda Umer odeszła w 110. rocznicę urodzin mistrza słowa, poety i współtwórcy Kabaretu Starszych Panów - Jeremiego Przybory.
"Magda Umer była przepustką do świata czułości, poetów i poetek i jakiejś takiej naturalnej bliskości. Za każdym razem gdy spotykałam ją, choć nie miałyśmy relacji, która by do tego uprawniała, miałam ochotę się w nią wtulić" - przypomina Agnieszka Szydłowska.
Kim była Magda Umer?
Debiutowała pod koniec lat 60. w kabaretach studenckich. W 1969 r. została dopuszczona do udziału w konkursie "Debiutów" na Festiwalu w Opolu, na którym otrzymała wyróżnienie za wykonanie kompozycji "Jedź na urlop, Romeo". Miesiąc później z piosenką "Jestem cała w twoich rękach…" zwyciężyła na Festiwalu Artystycznym Młodzieży Akademickiej.
W 1970 r. z utworem "Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie…" wygrała podczas kolejnej edycji FAMY, a w następnym roku piosenka zapewniła jej nagrodę na Festiwalu w Opolu.
Współtworzyła scenariusz koncertu "Polska poezja śpiewana", który odbył się w ramach 12. i 13. KFPP w Opolu. Wielokrotnie występowała na scenie tego święta polskiej piosenki. To właśnie w Opolu wystawiono wyreżyserowany przez nią pamiętny koncert "Zielono mi" (1997), przygotowany w hołdzie Agnieszce Osieckiej. W 2015 r. otrzymała Grand Prix tego festiwalu za "całokształt opolski".
Współpracowała z m.in. Grzegorzem Turnauem (płyta "Kołysanki utulanki" z 2003 r.), Wojciechem Waglewskim z Voo Voo, Arturem Andrusem i Piotrem Bukartykiem. Została odznaczona m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski i Złotym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis".









