Prokuratura przekazała nowe informacje w sprawie śmierci Stanisława Soyki. Co dalej ze śledztwem?
O niespodziewanej śmierci Stanisława Soyki poinformowano 21 sierpnia 2025 r. Tego wieczoru artysta miał pojawić się na deskach Opery Leśnej w ramach Top of the Top Festival, lecz nie zdążył. Po jego odejściu prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. Teraz do mediów dotarły nowe informacje - okazuje się, że postępowanie umorzono.

21 sierpnia 2025 r. polskie media obiegła przykra informacja o śmierci Stanisława Soyki - wybitnego twórcy, wokalisty jazzowego i popowego oraz multiinstrumentalisty. Wieści wstrząsnęły całym krajem, bowiem muzyk jeszcze tego samego dnia miał wystąpić na Top of the Top Festivalu w Sopocie. Legendarny artysta pojawił się nawet na próbie, gdzie w duecie z Natalią Grosiak śpiewał przebój "Cud niepamięci". Później udał się do swojego pokoju hotelowego, gdzie zasłabł i zmarł.
Zobacz również:
Przez ostatnie miesiące Prokuratura Rejonowa w Sopocie prowadziła śledztwo w celu ustalenia okoliczności śmierci Soyki. Zastępca rzecznika prokuratury, Marek Kopczyński, podkreślał, że tego typu postępowania są standardem w przypadkach nagłego odejścia. Zaledwie dwa dni po zdarzeniu PAP przekazała, że w ramach "rutynowego postępowania" na miejscu nie znaleziono żadnych dowodów potwierdzających udział osób trzecich.
Prokuratura przekazała nowe informacje w sprawie nagłej śmierci Stanisława Soyki
W środę, 14 stycznia 2026 r., do mediów trafiły nowe informacje, które okazały się przełomowe dla sprawy. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku - Mariusz Duszyński - powiedział PAP, że śledztwo zostało niedawno zakończone. Wydano postanowienie o umorzeniu, stwierdzając, że "czyn nie zawierał znamion czynu zabronionego". Decyzję tę wydano 10 grudnia ubiegłego roku.
"Natomiast szanując wolę rodziny zmarłego więcej informacji na temat przedmiotowego śledztwa nie udzielamy" - dodał prokurator Duszyński.








