Reklama

Policjant o zwłokach Whitney Houston: "Wygląda dobrze"

Bulwersujące doniesienia na temat policjanta prowadzącego dochodzenie w sprawie śmierci gwiazdy pop Whitney Houston.

Brian Weir, do niedawna jeszcze sierżant elitarnej amerykańskiej jednostki policyjnej SWAT, złożył oficjalną skargę na kolegę w związku prowadzonym dochodzeniem w sprawie śmierci piosenkarki Whitney Houston.

Reklama

Policjant oświadczył, że detektyw Terry Nutall w "nieodpowiedni sposób" skomentował nagie zwłoki artystki, którą znaleziono martwą w lutym 2012 roku w hotelu Hilton w Beverly Hills. Whitney Houston zmarła w wannie w wyniku utonięcia spowodowanego przedawkowaniem alkoholu i narkotyków.

Jak twierdzi Brian Weir, Terry Nutall miał unieść prześcieradło, którym przykryto nagie zwłoki Whitney Houston i stwierdzić, że "pomimo wieku i stanu wciąż jest atrakcyjna".

"Cholera, czy nie wygląda dobrze, co?" - miał dodać detektyw.

Zbulwersowany zachowaniem kolegi Brian Weir złożył oficjalną skargę. Jak twierdzi, od tego momentu jego kariera w policji została przystopowana.

Sierżant został odsunięty od pracy w jednostce SWAT, a następnie pozbawiony przywilejów i odznaczeń. Poza tym Brian Weir zaczął być dręczony przez innych policjantów.

Przedstawiciel policji w Beverly Hills przyznał, że sprawa skargi Briana Weira jest w toku, nie chciał jednak ujawniać szczegółów wewnętrznego dochodzenia.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: dochodzenie | houston | zwłoki | Whitney Houston | policja | Whitney

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje