W niedzielnym nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych lider Ich Troje, Michał Wiśniewski oficjalnie potwierdził, że ponownie jest w związku z Mandaryną, zaznaczając, iż relacja odnowiła się pod koniec czerwca, już po rozstaniu z Polą. Jednocześnie zaapelował, aby sprawy małżeńskie rozstrzygać wyłącznie w sądzie: "Tam nie będzie przestrzeni na kłamstwo, na oszustwo. Tam liczą się fakty. Dajmy sobie szansę, aby dzieci nie musiały tego później oglądać" - mówił, ostrzegając, że publiczne przepychanki "mogą się źle zestarzeć".
W dalszej części nagrania przeszedł do personalnych komentarzy pod adresem jeszcze obecnej żony, zarzucając jej szukanie atencji: "To jest trudne, kiedy szuka się atencji, udzieliło się wszystkich wywiadów tego świata, kiedy wzięło się udział we wszystkich podcastach możliwych i wypowiedziało się na każdy możliwy temat. (…) Wierzę w to, że dwa lata korespondencyjnych studiów pozwalają na to, aby być najlepszym psychologiem na świecie. Ale mówię temu dość. I zwracam się z uprzejmą prośbą o odrobinę klasy".
"Ośmieszanie i upokarzanie zawsze jest wyborem"
W nagraniu Wiśniewski zwrócił się do żony, wymieniając ciąg imion i nazwisk: "Paulina Ewa Pola Bydlarz Lubas Wiśniewska". W rozmowie z "Plejadą" nie kryła, że odebrała słowa męża jako działanie mające ją ośmieszyć: "Nie zamierzam komentować słów osoby, która powołuje się na szacunek do dzieci, a jednocześnie okazuje jego brak ich matce. A wszystko po to, by odwrócić uwagę od tego, co, jak już wiemy, jest faktem. Ośmieszanie i upokarzanie zawsze jest wyborem. To nie jest poziom komunikacji, w którym chcę uczestniczyć" - podkreśla.
Jak naprawdę ma na imię Pola Wiśniewska?
Pola postanowiła uciąć spekulacje i wprost wyjaśniła tę kwestię: "Jeśli chodzi o moje imię Pola jest moim pierwszym imieniem i tak figuruję w dokumentach".











