Peter Gabriel zaprezentował nowy singiel! Powstawał przez ostatnie 12 lat
Gdy album "I/O" ukazał się po kilkunastu latach, wydawało się, że jego następca prędko nie ujrzy światła dziennego. Peter Gabriel zaskoczył jednak wszystkich, publikując kolejny singiel promujący krążek "O/I"!

Jeszcze do niedawna Peter Gabriel uchodził za artystę, który niespecjalnie śpieszy się z wydawaniem nowej muzyki. Wszak premiera jego ostatniego autorskiego albumu "I/O" w 2023 roku przerwała trwającą ok 12 lat przerwę (20 lat, jeśli liczymy albumy z zupełnie nowym materiałem). Wygląda jednak na to, że Brytyjczyk złapał wiatr w żagle. Nowy, jedenasty już w karierze album zatytułowany "O/I", zapowiada się być swoistą, lustrzaną kontynuacją poprzedniego dzieła.
"Wierzcie lub nie, ale tym razem minęły trzy lata między albumami, a nie dwadzieścia" - skwitował z przymrużeniem oka sam artysta w opublikowanym na YouTube materiale wideo.
Księżycowa promocja powraca
Promocja poprzedniego krążka wyróżniała się swoim unikalnym, cyklicznym charakterem. Tym razem Peter Gabriel postanowił nie zmieniać formuły. Również w przypadku "O/I", każdy nowy utwór będzie publikowany w dniu pełni księżyca. Wydawany materiał złoży się w pełen album do końca 2026 roku. Dodatkowo każda kompozycja ponownie doczeka się dwóch odrębnych miksów - Dark-Side Mix oraz Bright-Side Mix.
Co znajdziemy na nowym krążku?
Projekt wystartował pełną parą już na początku roku. Pierwszym singlem promującym wydawnictwo był utwór "Been Undone". W lutym Gabriel uraczył fanów kolejną propozycją -piosenką "Put The Bucket Down".
Jak zdradza sam artysta, nowy album to zbiór głębokich refleksji nad zmieniającym się światem. Teksty mają oscylować wokół zagrożeń i wyzwań współczesności, takich jak rosnąca potęga sztucznej inteligencji czy poszukiwanie tożsamości w pędzącej do przodu rzeczywistości.
Co ciekawe, najnowszy singiel "What Lies Ahead" fani Petera Gabriela mogą znać już z jego koncertów. Artysta wykonywał kompozycję na żywo podczas występów w 2014 i 2023 roku.
"Podczas trasy koncertowej Back to Front, obok 'Playing for Time', był to jeden z utworów granych bez słów, jako utwór roboczy. Piosenka zaczynała się od melodii, którą grał mój syn Isaac, i pomyślałem: 'O, to naprawdę fajne - mógłbym z tego coś zbudować'" - wyjaśnił artysta.








