Peter Gabriel z przełomowym teledyskiem. 40 lat przeboju "Sledgehammer"
Za sprawą płyty "So" z 1986 r. Peter Gabriel sukces artystyczny połączył w końcu z komercyjnym. Spora w tym zasługa jednego z najlepszych teledysków w historii - mowa o wideo do singla "Sledgehammer", który właśnie świętuje 40-lecie wydania.

Za sprawą płyt nagranych z zespołem Genesis w latach 70. Peter Gabriel zdobył status ikony rocka progresywnego. To w tym zespole był głównym autorem tekstów, a także pomysłodawcą wizerunku - z kostiumami, teatralnymi rekwizytami i pomalowaną twarzą.
Po wydaniu piątego albumu "The Lamb Lies Down on Broadway" (1974) wokalista zaczął myśleć o opuszczeniu grupy, ponieważ jego stosunki z pozostałymi muzykami stały się niezwykle napięte. Sytuacji nie ułatwiał fakt, iż wokalista spodziewał się ze swoją żoną dziecka i nie był w stanie w pełni poświęcać się wyzwaniom twórczym oraz zawodowym.
Peter Gabriel poza Genesis. Gigantyczny sukces "So"
"W stosunkach wewnątrz grupy zawsze rozgrywają się starcia o własne ego jej członków. Kiedy ma się zły dzień, pojawiają się wątpliwości: 'Czy warto ciągnąć to dalej?' Ale zaraz potem nastrój się poprawia i myśli się: 'Ależ to jest wspaniałe'. Moja chęć odejścia narastała powoli" - opowiadał wokalista w jednym z wywiadów.
Pierwsze cztery solowe albumy Petera Gabriela nie posiadały tytułów. Nazywa się je: "I", "II", "III" i "IV" lub w nawiązaniu do okładek: "Car", "Scratch", "Melt" i "Security". Te wydawnictwa potwierdziły status wokalisty na muzycznej scenie; wszystkie cztery trafiły do Top 10 brytyjskiej listy (na sam szczyt dotarła "trójka" z 1980 r. z przebojami "Biko", "Games Without Frontiers" i "No Self Control").
Największy sukces komercyjny przyniósł dopiero kolejny album - "So" z maja 1986 r. Tym razem Gabriel zdecydował się na materiał nieco mniej eksperymentalny, łącząc pop, soul, art rocka z elementami world music, z naciskiem na afrykańskie i brazylijskie brzmienia. Efekt okazał się oszałamiający, a w znakomitym odbiorze pomogły towarzyszące singlom teledyski, do dziś uznawane za przełomowe dla całej branży.
Świętujący 40-lecie wydania singel "Sledgehammer" to absolutny hit MTV i zarazem jeden z najlepszych klipów w historii. W rankingu stacji VH1 znalazł się na 2. miejscu notowania 20 najlepszych teledysków lat 80. Za reżyserię odpowiadał Stephen R. Johnson (zrobił też dla Gabriela utrzymane w podobnym stylu "Big Time" oraz "Steam"), ale bardzo ważną rolę odegrali twórcy animacji Aardman Animations (to ci od serii "Wallace i Gromit") i cenieni reżyserzy, bracia Quay. To im zawdzięczamy dziesiątki różnych rzeczy wirujących wokół głowy Gabriela czy tańczące bezgłowe kurczaki (dzieło Nicka Parka).
Dla samego wokalisty kręcenie było wielkim wyzwaniem. Musiał on m.in. leżeć przez aż 16 godzin pod szklaną taflą, by można było rejestrować scenę po scenie. W sumie kręcenie wszystkich zdjęć zajęło 100 godzin w ciągu osiem dni. Co ciekawe, całość kosztowała raptem 120 tys. funtów. Do sceny, w której grupa kobiet tańczy wokół wokalisty, zaangażowano m.in. dwie jego córki, Annę-Marie i Melanie, grupę animatorek pracujących przy klipie oraz dziewczynę reżysera.
"Jeśli ktoś będzie chciał spróbować i skopiować to wideo, to życzę powodzenia" - mówił Peter Gabriel.
"Sledgehammer" największym hitem MTV
Efekt końcowy przeszedł oczekiwania nawet samych twórców. W 1987 roku teledysk nagrodzono aż dziewięcioma (!) statuetkami podczas gali MTV Video Music Awards - do dziś ten rekord nie został pobity. "Sledgehammer" dzierży też tytuł najczęściej emitowanego wideo na antenie MTV.
"Jako nastolatek, muzyka soul była jedną z rzeczy, które sprawiły, że zapragnąłem zostać muzykiem. To było naprawdę pasjonujące i ekscytujące... Wayne Jackson, który gra w tym utworze [na trąbce], grał również z Otisem Reddingiem i był z nim w trasie, kiedy zobaczyłem ich w Londynie. To było dla mnie ekscytujące, móc usłyszeć mnóstwo historii od fanów. Ale myślę, że piosenka była bardziej inspirowana wieloma utworami z wytwórni Stax i Atlantic niż samym Otisem" - opowiadał Peter Gabriel o kulisach powstania "Sledgehammer".
Poza wspomnianym Jacksonem sekcję dętą tworzyli w tym nagraniu także saksofonista Mark Rivera (znany z zespołu Billy'ego Joela) i Don Mikkelsen (puzon). Skład w tej piosence uzupełniali Manu Katché (perkusja), Tony Levin (bas), David Rhodes (gitara), Daniel Lanois (gitara, tamburyn) oraz odpowiedzialne za chórki P. P. Arnold, Coral Gordon i Dee Lewis.
Ciekawostka - "Sledgehammer" to jedyny singlowy numer 1 Petera Gabriela w USA. Utwór zrzucił ze szczytu "Invisible Touch"... Genesis. "Nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy w tamtym czasie. Gdybyśmy wiedzieli, prawdopodobnie wysłalibyśmy mu telegram o treści: 'Gratulacje - draniu'" - opowiadał po latach Phil Collins, perkusista Genesis, który po odejściu Gabriela zajął także jego miejsce w roli wokalisty zespołu.










