Reklama

Pedagog Ricky Martin

Ricky Martin, latynoski gwiazdor muzyki pop, twierdzi, że jego wypełnione seksualnymi podtekstami teksty piosenek są dobrym sposobem na uświadamianie nastolatków. Autor przeboju "Shake Your Bon Bon" jest przekonany, iż dzięki jego piosenkom seks przestaje być w pewnych kręgach tematem tabu.

Ricky, mówiąc o swym najnowszym utworze "She Bangs", określił go jako "bardzo seksowny". Dodał przy okazji, że nie przejmuje się żadnymi oskarżeniami o naruszanie granic przyzwoitości.

Reklama

Martin powiedział: "Wciąż istnieje wiele tematów tabu, szczególnie jeśli chodzi o seks. Myślę, że nadszedł czas, aby z tym skończyć, bo to jest bez sensu. Przecież to jest najzwyklejsza ludzka rzecz. To tylko seks. Może to kogoś to razi, ale mnie to zupełnie nie obchodzi. Młodzież jest teraz bardzo aktywna seksualnie. Musimy z nią jakoś na ten temat rozmawiać. Musimy też uczyć tego naszych własnych rodziców. Trzeba głośno mówić o tym, co teraz robi młodzież. Używajcie prezerwatyw, róbcie co tylko chcecie, byle byście tylko byli zabezpieczeni i odpowiedni uświadomieni na ten temat".

Nowy album Ricky'ego Martina ukaże się 13 listopada.

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Ricky Martin | seks | pedagog

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje