Film "Michael" (premiera 24 kwietnia 2026 r.) ma opowiadać o najważniejszych wydarzeniach w karierze Michaela Jacksona, również tych kontrowersyjnych. Główną rolę gra bratanek Króla Popu - Jaafar Jackson, dla którego będzie to kinowy debiut (młodego Michaela zagra Juliano Krue Valdi). W obsadzie znajdują się również m.in. Colman Domingo (jako Joe Jackson, ojciec Michaela), Nia Long (jako Katherine Jackson, matka Michaela), Miles Teller (jako John Branca, prawnik i menedżer wokalisty), Laura Harrier i Kat Graham (jako wokalistka Diana Ross, otwiera się w nowym oknie).
Za scenariusz odpowiada - stojący za takimi tytułami, jak "Gladiator, otwiera się w nowym oknie", "Skyfall" - John Logan, zaś reżyserii podjął się Antoine Fuqua (m.in. "Dzień próby", "Łzy słońca", "Król Artur", "Siedmiu wspaniałych", "Wyzwolenie"), który karierę filmowców zaczynał na początku lat 90. jako twórca teledysków. Pracował z takimi gwiazdami, jak m.in. Prince, Chanice, Stevie Wonder, Arrested Development i Coolio (klip "Gangsta's Paradise").
Paris Jackson odcina się od filmu "Michael"
Podczas trwającego właśnie w Wenecji festiwalu filmowego, Colman Domingo wychwalał córkę Króla Popu, Paris Jackson i jej wsparcie dla wspomnianej produkcji. 27-letnia obecnie aktorka i wokalistka szybko zdementowała te słowa.
"Paris i jej brat, Prince, bardzo wspierają nasz film. Rozmawialiśmy o nim chwilę i Paris była bardzo pomocna. Cieszę się, że Paris też jest tutaj. To dla nas miły sposób na to, aby być teraz razem" - powiedział Colman Domingo, który w Wenecji poprowadził charytatywną galę amfAR. Paris Jackson była jedną z artystek występujących w jej trakcie, a później wystosowała specjalne oświadczenie na Instagramie.
"Colmanie, nie wmawiaj ludziom, że byłam 'pomocna' na planie filmu, w którego powstanie zaangażowana była w 0 proc. To zwariowane. Czytałam jedną z pierwszych wersji scenariusza i wynotowałam, co jest w nim nieszczere i co mi w nim nie pasuje. Nie odpowiedzieli na to, więc zajęłam się swoim życiem. Nie moje małpy, nie mój cyrk" - pisze w mediach społecznościowych córka Michaela Jacksona.
W kolejnych materiałach wrzuconych na Instagram wytłumaczyła, że w odpowiedzi na swoje uwagi usłyszała tylko, że osoby zaangażowane w projekt nie zamierzają na nie odpowiadać. Postanowiła więc zostawić całą sprawę ze świadomością tego, że film powstanie czy chce tego, czy nie.
"Duża część filmu skierowana jest do bardzo specyficznej grupy fanów mojego ojca, którzy nadal żyją w świecie fantazji. Oni będą z niego zadowoleni. Takie filmy to czysty Hollywood. Kraina fantazji. Nie mówią prawdy, ale są sprzedawane jako prawda. Wszystko jest kontrolowane. Jest tam więc wiele niedokładności i zwyczajnych kłamstw" - podkreśliła.
Niektórzy z komentujących zarzucili Paris Jackson, że bardzo niegrzecznie zareagowała na słowa Domingo. Uściśliła więc, że spotkała się z nim dwa razy i były to bardzo krótkie spotkania. Podkreśliła, że przeszkadza jej nieszczerość, dlatego się odezwała. Nie zamierza jednak walczyć z produkcją i ją sabotować. Chce jedynie mieć święty spokój i prosi o to, by jej nie angażować w dyskusję na temat filmu w reżyserii Antoine Fuquy.












