Każdego roku "Happy New Year" ABBY usłyszeć możemy niemal na całym świecie. Piosenka stała się swego rodzaju hymnem, z którym miliony witają nowy rok. Początkowe plany szwedzkiego zespołu były jednak nieco inne. Utwór ten miał być częścią musicalu, który finalnie nigdy nie został dokończony.
Jak powstał sylwestrowy hit ABBY?
W 1980 roku Björn Ulvaeus i Benny Andersson realizowali nowy projekt. Zależało im na stworzeniu musicalu, którego akcja miała dziać się właśnie w sylwestra. Produkcja nie doszła jednak do skutku, pomysł został odrzucony i zapomniany, ale jedna z kompozycji się zachowała.
"Happy New Year" trafiło finalnie na krążek "Super Trouper" u boku hitów takich jak "The Winner Takes It All" czy "Lay All Your Love on Me". Utworowi towarzyszył teledysk, który dziś uznawany jest już za kultowy. Zdjęcia wykonano w trakcie sesji do okładki albumu. Co ciekawe, utwór początkowo nie odniósł aż tak zaskakującego sukcesu. Dopiero dwie dekady później, gdy społeczeństwo wchodziło w nowe milenium, kawałek wydany został jako singiel i pojawił się na listach przebojów m.in. w Szwecji, Holandii i Niemczech. Od tamtego momentu piosenka regularnie powraca na radiowe listy pod koniec roku.
Choć jest to zdecydowanie najpopularniejsza propozycja ABBY na ten okres, członkowie zespołu wydali również solowe utwory, które wybrzmiewają w święta. Agnetha Faltskog wraz z córką nagrała krążek "Nu tändas tusen juleljus", który po dziś dzień cieszy się sporym uznaniem, a Anni-Frid Lyngstad w 1972 roku nagrała klasyczną szwedzką świąteczną piosenkę "När Det Lider Mot Jul" w nowej aranżacji.











