Nie żyje Todd Snider. Dwa tygodnie wcześniej trafił do szpitala
Todd Snider był wybitnym amerykańskim piosenkarz i autorem tekstów. Artysta, związany ze sceną alt-country i Americana, miał 59 lat.

Todd Snider urodził się 1 października 1966 roku w Portland. W szkole uczył się gry na harmonijce, ale swoją drogę kariery wybrał po zobaczeniu koncertu Jerry'ego Jeffa Walkera. "Nie wiedziałem nawet, jak grać na gitarze, ale po jego występie poszedłem do sklepu i kupiłem sobie jedną" - mówił w wywiadzie dla "Lone Star Music Magazine".
Debiutancki album - "Songs for the Daily Planet" - wydał w 1994 roku. W dyskografii ma ponad 20 albumów, a dyskografię zamyka wydany w tym roku "High, Lonesome and Then Some".
Todd Snider nie żyje. Miał 59 lat
O śmierci muzyka poinformowano za pośrednictwem mediów społecznościowych. "Z bólem serca informujemy, że (...) nasz bohater ludowy, nasz poeta świata, gawędziarz i ukochany Todd Daniel Snider odszedł z tego świata" - przekazano.
"Zawsze tworzył rymy i metrum, które od razu kojarzyły się z dawnym przyjacielem lub ulubionym kocem. Był kimś, kto niemal zawsze potrafił dostrzec humor w tej szalonej podróży po planecie Ziemia. W swoich piosenkach przekazywał tak wiele czułości i wrażliwości, pokazując wielu z nas, jak patrzeć na świat przez inny pryzmat" - dodali współpracownicy.
Dwa tygodnie przed śmiercią Snider został napadnięty pod jednym z hoteli. Trafił do szpitala, a kilka dni później rodzina poinformowała, że rozwinęło się u niego zapalenia płuc.




![Grzegorz Turnau „Szósta godzina”: Z czułością [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000LG3CG42WHOYS4-C401.webp)



