Nie żyje Peabo Bryson. To on śpiewał hity z "Pięknej i Bestii" i "Aladyna"
Peabo Bryson, jeden z najbardziej cenionych wokalistów amerykańskiego R&B i soul, nie żyje. Artysta zmarł w wieku 75 lat, otoczony przez rodzinę i najbliższych.

Informację o śmierci muzyka przekazali bliscy w oficjalnym oświadczeniu. Nie ujawniono na ten moment dokładnej przyczyny zgonu, wiadomo jednak, że kilka dni wcześniej Peabo Bryson przeszedł udar i pozostawał pod opieką lekarzy.
Peabo Bryson nie żyje. Był legendą R&B
Przez ponad pięć dekad Peabo Bryson należał do najistotniejszych głosów amerykańskiej muzyki rozrywkowej. Rodzina podkreśliła w pożegnaniu, że jego głos towarzyszył ludziom w najważniejszych momentach życia - podczas świętowania, miłości, ale też w chwilach wymagających ukojenia i wsparcia. Jak zaznaczono, jego dorobek na zawsze pozostanie częścią historii muzyki i pamięci słuchaczy.
"Przez ponad pięć dekad niezwykły głos Peabo był tłem dla najpiękniejszych chwil w życiu wielu ludzi. Jego muzyka towarzyszyła kolejnym pokoleniom podczas radosnych świętowań, wielkich historii miłosnych oraz chwil pocieszenia i inspiracji, tworząc dziedzictwo, które na zawsze pozostanie w sercach tych, którzy go kochali, oraz niezliczonych osób, których poruszył swoją twórczością" - przekazała rodzina.
Bryson karierę rozpoczął w latach 70., a z czasem wypracował sobie pozycję jednej z ikon klasycznego R&B. Wśród jego najbardziej znanych utworów znalazły się m.in. "Feel the Fire", "I'm So Into You", "Can You Stop the Rain", "If Ever You're In My Arms Again" czy "Reaching for the Sky". Największą światową rozpoznawalność przyniosły mu jednak filmowe duety: "Beauty and the Beast" nagrane z Celine Dion do "Pięknej i Bestii" oraz "A Whole New World" wykonane z Reginą Belle do "Aladyna". To właśnie za te nagrania zdobył dwie nagrody Grammy na początku lat 90.
Bryson do końca pozostawał aktywny zawodowo. Jeszcze w maju wystąpił w Georgii u boku Jeffreya Osborne'a, a na ten rok planował kolejne koncerty w ramach jubileuszowej trasy Golden Touch, przygotowanej z okazji 50-lecia kariery. Niedawno świętował także 75. urodziny, czym podzielił się z fanami w mediach społecznościowych.
W pożegnalnym komunikacie rodzina napisała, że mimo ogromnej straty, pocieszenie przynosi świadomość, jak wielu ludzi artysta poruszył swoim głosem i wielkodusznością: "Choć nasze serca są złamane, pociesza nas świadomość, jak bardzo Peabo był kochany i ile osób dotknął swoim głosem oraz wielkodusznością. Jego dziedzictwo i muzyka będą żyć przez kolejne pokolenia".








![Wodecki Twist 2026. Karen Edwards otworzyła festiwal. „Ten od pszczółki” [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MWXWFDN72N4LP-C401.webp)
