Jak podają francuskie media, Kavinsky został odnaleziony wieczorem we wtorek 28 lipca, a informacje o jego śmierci potwierdziła paryska prokuratura. Na ten moment nie są znane oficjalne przyczyny zgonu. Według nieoficjalnych doniesień mógł doznać udaru, jednak sprawę mają wyjaśnić dodatkowe badania.
Ikona electro
Kavinsky zaczynał od aktorstwa, zanim na dobre związał się z muzyką elektroniczną. Swoją karierę pod tym pseudonimem rozpoczął w połowie pierwszej dekady XXI wieku, inspirując się brzmieniami kojarzonymi z estetyką lat 80. oraz sceną francuskiego house'u. W kolejnych latach wydał m.in. EP-ki "Teddy Boy" i "1986", które ugruntowały jego pozycję na klubowej scenie.
Prawdziwy przełom przyniósł mu jednak singiel "Nightcall", który trafił do ścieżki dźwiękowej filmu z Ryanem Goslingiem, "Drive" i otworzył mu drzwi do szerszej publiczności. To właśnie ten utwór sprawił, że nazwisko Kavinsky stało się rozpoznawalne nie tylko wśród fanów elektroniki, ale też wśród słuchaczy mainstreamowych.
W 2013 roku artysta wydał swój debiutancki album "OutRun", który został bardzo dobrze przyjęty i osiągnął wysoką pozycję na francuskich listach sprzedaży. Po tym wydawnictwie Kavinsky na dłuższy czas zniknął z pierwszego planu, a jego twórczość była przez lata wyczekiwana przez fanów. Po kilkuletniej przerwie wrócił w 2021 roku z singlem "Renegade", a w 2022 roku opublikował drugi album "Reborn".
Jego styl, łączący elektroniczne brzmienia z nostalgią za latami 80., wyróżniał go na tle innych artystów sceny electro i synthwave. Dla wielu słuchaczy był jednym z tych twórców, którzy nadali temu nurtowi charakterystyczną, filmową tożsamość.
Śledztwo w sprawie przyczyn śmierci
Paryska prokuratura poinformowała, że wszczęto postępowanie mające ustalić okoliczności i przyczyny zgonu. Jak zaznaczono, na miejscu nie znaleziono żadnych niepokojących śladów, które wskazywałyby na udział osób trzecich. Dochodzenie wciąż trwa.











