Joanna Kołaczkowska zmarła w wieku 59 lat. Pod koniec kwietnia ujawniono, że gwiazda kabaretu Hrabi zmaga się z poważną chorobą nowotworową. Jej przyjaciele w maju za jej zgodą zagrali trasę "Potemowe piosenki", a na scenie dodatkowo pojawili się Hanna Śleszyńska, Maciej Stuhr, Artur Andrus oraz Kabaret Potem (Władysław Sikora, Leszek Jenek, Adam Nowak), Agnieszka "Marylka" Litwin, Olga Szomańska, Szymon Majewski, Maciej Miecznikowski i Janusz Radek.
Śpiewająca aktorka miała na koncie m.in. występy w kabarecie Potem i improwizowanym programie "Spadkobiercy". Od 2002 r. współtworzyła kabaret Hrabi, dla którego napisała wiele śpiewanych przez siebie piosenek.
Joanna Kołaczkowska nie żyje. Internauci płaczą przy "Songu porzuconej"
Śmierć aktorki wywołała mnóstwo reakcji w mediach społecznościowych - żegnali ją przyjaciele, aktorzy, muzycy, dziennikarze czy politycy. Często przypominany został kultowy "Song porzuconej" (znany także jako "Piosenka o Andrzeju"), jeden z największych przebojów kabaretu Hrabi. Tekst do piosenki napisała razem ze swoim byłym mężem, Krzysztofem Kołaczkowskim.
"Kiedy ją śpiewałam podczas premiery, to miałam łzy w oczach. I to nie ze śmiechu" - opowiadała w 2015 r. w Polskim Radiu Joanna Kołaczkowska.
"Kabaret pozwolił mi to odkryć i zrozumieć, że chcę i mogę śpiewać. Przede wszystkim ustaliłam to ze sobą - śpiewam przez wygłup. Dzięki temu nie mam napinki, nie oczekuję niczego. Jeno dzikiej radości. Kiedy myślę o muzyce, to mogłabym jednocześnie śpiewać w chórze gospel i w metalowej kapeli" - mówiła w innym z wywiadów.
Oba marzenia spełniła - współpracowała m.in. z metalową grupą Nocny Kochanek (teledysk "O jeden most za daleko", głos w utworze "Andżeju...") oraz chórem Gospel Joy, półfinalistami programu "Mam talent" (piosenka "Zrobimy to razem").










