25 sierpnia 2026 r. zmarła Dolly Parton, która zapisała się w historii światowej muzyki jako ikona country. Dożyła 80 lat, a tragiczne wieści o jej śmierci przekazał w specjalnym nagraniu Brin Seaver, szef ochrony i siostrzeniec gwiazdy. Artystka miała odejść w otoczeniu najbliższych, z powodu rozwijającego się nowotworu.
Gwiazda wcześniej nie mówiła publicznie o diagnozie. Ukrywała chorobę i jeszcze niedawno zapewniała fanów, że wraca do formy. Zmuszona była mimo wszystko ograniczyć podróże oraz działalność koncertową do minimum.
Wiadomość o śmierci Dolly Parton wstrząsnęła całym show biznesem. Wiele gwiazd wspomniało ikonę country w specjalnych wpisach w mediach społecznościowych, oddając hołd jej pamięci. Pożegnali ją m.in. Elton John, Paul McCartney, Taylor Swift, Sabrina Carpenter, Mick Jagger, Khloe Kardashian, prezydent USA Donald Trump i ukochana córka chrzestna Miley Cyrus. Teraz do emocjonalnych wpisów dołączył się również Eminem.
Eminem dołączył do pożegnań Dolly Parton. W 2022 r. razem zostali uhonorowani w Rock & Roll Hall of Fame
Kultowy raper nie zdążył osobiście poznać Dolly Parton, lecz łączyło go z nią jedno ważne wydarzenie. W tym samym, 2022 r. oboje zostali włączeni do prestiżowej Rock & Roll Hall of Fame. Okazuje się, że wówczas legendarna wokalistka postanowiła wysłać list do Eminema, w którym pogratulowała mu wyróżnienia i napisała kilka osobistych słów.
"Szkoda, że nigdy nie mieliśmy okazji się spotkać, ale otrzymanie tej wiadomości od Dolly naprawdę wiele dla mnie znaczyło. Wcale nie musiała poświęcać na to czasu. Nawet dla dzieciaka, który słuchał głównie rapu, była ikoną. Supergwiazdą pod każdym względem. Spoczywaj w pokoju, Dolly. I dziękuję za miłe słowa" - czytamy w mediach społecznościowych Eminema.
Eminem ujawnił, co Dolly Parton napisała w liście do niego. Czuła, jakby się znali, choć nie mieli okazji się spotkać
Amerykański raper opublikował fragment wiadomości, jaką kilka lat temu otrzymał od Dolly. List ikony country rozpoczynał się od gratulacji, ale w dalszej części gwiazda ujawniła, że od dawna czuła pewne powiązanie z Eminemem - trudne do pojęcia i wyjaśnienia.
"Marshall (Eminem), gratuluję ci wprowadzenia do Rock & Roll Hall of Fame. Twój występ był niesamowity i wszyscy tak mówili. Mimo że nie znam się zbyt dobrze na rapie, zdążyłam się przekonać, że jesteś w nim najlepszy. Mam nadzieję, że to, co chcę powiedzieć, nie zabrzmi dla ciebie dziwnie, ale zawsze czułam z tobą jakąś niewytłumaczalną więź, jakbym cię skądś znała. Miałam nadzieję, że spotkam cię podczas ceremonii, ale wiesz, jakie szalone potrafią być takie wydarzenia. Osobiście ich nie znoszę (...) Rób dalej to, co robisz, bo robisz to naprawdę dobrze. Bez względu na to, jak skomplikowane bywa twoje życie, pamiętaj, że jesteś kimś wyjątkowym i wpływasz na ludzi w sposób, którego nawet nie jesteś świadomy" - pisała Dolly Parton, na końcu listu umieszczając swój charakterystyczny, różowy podpis.











