Nie żyje Bonnie Tyler - wokalistka, która przez ponad pięć dekad zachwycała słuchaczy swoim chrypliwym głosem i pop-rockowymi brzmieniami. Zmarła w nocy z 8 na 9 lipca, zaledwie miesiąc po swoich 75. urodzinach. Smutną wiadomość o jej odejściu potwierdzili przedstawiciele w komunikacie. "Rodzina i zespół Bonnie ze złamanym sercem informują, że Bonnie niespodziewanie zmarła zeszłej nocy w szpitalu w Portugalii w wyniku choroby, na którą była leczona. Wkrótce wydamy kolejne oświadczenie, ale na razie prosimy o prywatność, aby poradzić sobie z tą tragedią" - czytamy.
Bonnie Tyler przegrała z chorobą, z którą walczyła od początku maja. Wówczas autorka hitu "Total Eclipse of the Heart" trafiła do szpitala w Portugalii, mierząc się z komplikacjami po pęknięciu wyrostka robaczkowego. Lekarze podjęli decyzję o operacji, po której gwiazda musiała zostać wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną.
W połowie czerwca Tyler została wybudzona, lecz jej najbliżsi wciąż podkreślali, że stan artystki nie jest najlepszy. W dalszym ciągu wymagała stałej opieki i została w szpitalu na oddziale intensywnej terapii. Mimo wsparcia rodziny, starań lekarzy i podjętych kroków, 75-letniej ikony nie udało się uratować.
Bonnie Tyler słynęła z chrypki w głosie i energicznych występów. Polacy mieli okazję zobaczyć ją nieco ponad pół roku temu!
Bonnie Tyler obecna była na scenie od 1975 r. W trakcie swojej kariery sprzedała blisko 20 mln płyt, zdobyła liczne złote i platynowe płyty, a także nominacje do nagród Grammy. Wyróżniały ją charyzma oraz charakterystyczny, zachrypnięty głos, którego nie dało się pomylić z żadnym innym. Wokalistkę ceniono także za pełne energii występy na żywo - które cieszyły ją nawet po pięciu dekadach działalności artystycznej.
Polacy mieli okazję ostatni raz zobaczyć na żywo legendarną Bonnie Tyler w grudniu 2025 r. Artystka wystąpiła wówczas wraz ze swoim zespołem w łódzkiej Atlas Arenie, świętując tym samym 40-lecie "Total Eclipse of the Heart".
Tak wyglądał ostatni koncert Bonnie Tyler. Wystąpiła dla londyńskiej publiczności
Ostatni koncert w karierze artystki miał z kolei miejsce w Londynie - w sali Shepherd's Bush Empire. Bonnie wystąpiła dla brytyjskiej publiczności 19 marca bieżącego roku. Na scenie wykonała swoje wielkie przeboje "It's a Heartache", "Faster Than the Speed of Night", "The Best" oraz finałowe "Holding Out for a Hero". Tego wieczoru zaprezentowała także po raz pierwszy piosenkę "Only Love" i kilka coverów - m.in. "To Love Somebody" Bee Gees czy "Hide Your Heart" KISS.
Zapis całego koncertu jeden z fanów zamieścił w serwisie YouTube, dzięki czemu słuchacze będą mieli pamiątkę po ostatnim popisie walijskiej piosenkarki na zawsze. Na wideo widać, że artystka nawet w wieku 75 lat potrafiła porwać publiczność, a jej głos wciąż miał ogromną moc - niemalże taką, jak wtedy, gdy stawiała pierwsze kroki na muzycznej scenie.












