Niall Horan za ladą w kawiarni. Wokalistka serwuje nie tylko kawę, ale i nową muzykę
Artyści coraz częściej starają się kreować promocyjne akcje, związane z ich ostatnimi poczynaniami na rynku, w sposób wyszukany i unikatowy. Niall Horan widocznie wziął do siebie nazwę swojego nadchodzącego albumu, "Dinner Party", i postanowił zaskoczyć fanów... za ladą kawiarni! Co się wydarzyło?

Niall Horan w związku z promocją nowej płyty "Dinner Party" (premiera 5 czerwca) ruszy w europejską trasę. Jeden z przystanków będzie miał miejsce w Polsce - 3 listopada br. wystąpi w Tauron Arenie Kraków.
Bilety na organizowany przez Live Nation koncert są dostępne w przedsprzedaży od 31 marca - album pre-sale i Mastercard pre-sale. Do regularnej sprzedaży wejściówki trafią już 2 kwietnia (godz. 10).
Zobacz również:
Niall Horan zaprasza na "Dinner Party". "Wspomnienia, które się tworzą"
W sieci można już sprawdzić pierwszy singel - tytułowy numer "Dinner Party". Pochodzący z Mullingar w Irlandii Niall Horan sprzedał ponad 90 milionów płyt i wielokrotnie koncertował na całym świecie jako członek One Direction. Poprzednio w Polsce gościł w marcu 2024 r. w Atlas Arenie w Łodzi.
Na własny rachunek zadebiutował w 2017 r., wydając solowy album "Flicker". Kolejne wydawnictwa to "Heartbreak Weather" (2020) i "The Show" (2023), a krążek "Dinner Party" ma trafić na półki sklepowe już na początku czerwca. "Jest coś wyjątkowego w dzieleniu się posiłkiem przy jednym stole - to jak dzielenie wspólnej przyszłości. Wydawnictwo 'Dinner Party' zaprasza słuchacza do tego doświadczenia, oferując ciepło, błyskotliwość i szczerość. Płyta ma filmowy, a zarazem organiczny charakter, a utwory brzmią jak wspomnienia, które dopiero się tworzą" - czytamy w informacji o nadchodzącym albumie.
Jak widać, wokalista nie chce puszczać słów na wiatr - udowodnił to w jednej z amerykańskich kawiarni. Gwiazdor postanowił zaskoczyć klientów w Los Angeles, gdzie uknuł ciekawy zabieg promocyjny - schował się za ladą kawiarni, nagle wstał i zaczął robić ludziom kawę. Kiedy wieść się rozeszła, iż były członek One Direction serwuje kawę w pobliskiej kawiarni, kolejka zaczęła ciągnąć się przez 4 przecznice - wszyscy fani próbowali dostać się do Nialla.
Gdy tłum zrobił się naprawdę pokaźny, Niall postanowił włączyć fanom swój najnowszy singiel, tytułowy z krążka "Dinner Party". Przechodnie zaczęli śpiewać razem z gwiazdorem, nagrywać go, a nawet tańczyć i podskakiwać. Wypełniła się nie tylko przestrzeń kawiarni, ale i chodnik przed nią, a nawet cała ulica obok. Jak widać, wszyscy chcieli spróbować specjału Horana - tego w formie kawy, jak i uczty dla uszu.









