Reklama

Musiała ukrywać orientację seksualną

Menedżment brytyjskiej piosenkarki Jessie J wymusił na artystce nieprawdziwą deklarację na temat orientacji seksualnej.

W nieautoryzowanej przez wokalistkę biografii "Jessie J: Who's Laughing Now" autorstwa Chloe Govan można m.in. przeczytać, że osoby kierujące karierą piosenkarki zalecały jej ukrywanie orientacji seksualnej.

Reklama

Jessie J, która jest obecnie jedną z jurorek w brytyjskiej edycji programu "The Voice", zalecono, by w mediach prezentowała się jako biseksualistka, a nie lesbijka. W ten sposób gwiazda miała wyglądać na "bardziej trendy" - czytamy.

Autorka biografii twierdzi, że Jessie J przystała na sugestie menedżmentu, ponieważ obawiała się utraty kontraktu płytowego z Universal Music.

"Jessie spotykała się z chłopakami, ale jest 100-procentową lesbijką. Zresztą wcześniej otwarcie o tym mówiła i nie kryła się" - komentuje Chloe Govan na łamach "Daily Mail".

"Zalecono jej jednak, by w mediach nie opowiadała o tym. Niektórzy decydenci pomyśleli, że bycie biseksualnym może być postrzegane jako coś bardzo trendy, coś nieoczywistego i modnego. Stwierdzono, że to zwiększy jej atrakcyjność jako gwiazdy" - ujawnia autorka "Jessie J: Who's Laughing Now".

Chloe Govan wytłumaczyła również, dlaczego Jessie J zgodziła się na ukrywanie prawdziwej orientacji seksualnej.

"Jest tak wielu homofobów na świecie, a ona obawiała się utraty kontraktu. To mogłoby pogrzebać jej karierę" - powiedziała.

Zobacz teledyski Jessie J na stronach INTERIA.PL!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: mus | orientacja | piosenkarki | ukrywanie | Jessie J | orientacja seksualna | lesbijka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje