Miley Cyrus z prestiżowym wyróżnieniem w Hollywood. "To jest ten moment, który mnie rozczula"
Miley Cyrus okazała się prawdziwą specjalistką od manifestowania przyszłości - na swoim najnowszym albumie "Something Beautiful" zawarła utwór "Walk Of Fame", traktujący o odpowiedzialności sławy, a teraz rzeczywiście odsłoniła swoją gwiazdę na legendarnej Alei Gwiazd w Hollywood.

Miley Cyrus jest uznawana za jedną z najbardziej kontrowersyjnych gwiazd, które wyszły spod disneyowskiego skrzydła. Jej album "Bangerz" ("We Can't Stop", "Wrecking Ball") z 2013 roku sprawił, że artystka zaczęła być kojarzona z odważniejszymi dźwiękami, skąpymi strojami i nieposkromionymi opiniami.
Eksperymentalny projekt "Miley Cyrus & Her Dead Petz" ("Space Bootz"), powrót do korzeni z "Younger Now" i konceptualny krążek "Something Beautiful" udowodniły wszechstronność wokalistki, a po 20 latach od premiery pierwszego odcinka "Hannah Montana" już wiemy, że huczne świętowanie tej szczególnej rocznicy podbiło serca fanów. Odcinek specjalny, tzw. "Hanniversary", zgromadził na popularnej platformie streamingowej rekordową oglądalność.
Zobacz również:
Miley Cyrus odkryła swoją gwiazdę w Hollywood. Pobiła rekord
Jak zaśpiewała w "Walk Of Fame", swoim utworze z płyty "Something Beautiful", tak zrobiła. W piątek 22 maja Miley Cyrus została uhonorowana własną gwiazdą na słynnej Alei Gwiazd w Los Angeles. 33-letnia wokalistka i aktorka nie kryła wzruszenia, dziękując rodzinie i bliskim podczas uroczystego przemówienia. Warto dodać, iż piosenkarka osiągnęła ten zaszczyt jako pierwsza gwiazda w historii, która urodziła się w latach 90.
"To jest ten moment, który mnie rozczula. Dla mojej rodziny, przyszłej rodziny, rodziców, mamy, rodzeństwa, przyjaciół, współpracowników - dziękuję, że kochacie i wspieracie nie tylko moje wybory, ale także moje lęki i że razem ze mną się z nimi mierzycie. Dzisiejszy dzień to coś, czego nigdy nie zapomnę i zawsze będę to pielęgnować. Kocham was wszystkich bardzo, dziękuję" - mówiła gwiazda.
Na ceremonii pojawiły się najbliższe osoby z otoczenia Miley Cyrus: mama Tish Cyrus, siostra Brandi Cyrus oraz narzeczony Maxx Morando. Wśród gości nie zabrakło także przyjaciół artystki, takich jak Donatella Versace i Anya Taylor-Joy, które wygłosiły własne przemówienia. Zabrakło natomiast ojca Miley, Billy'ego Raya Cyrusa oraz jej siostry - Noah Cyrus.
"To, co dla mnie jest wyjątkowe w tej gwieździe, to fakt, że jest ona zwieńczeniem oddania. Gwiazdy nie zdobywa się tak jak trofeum za sezonową grę. To nie jest powód, by nagrywać kolejną płytę" - wyznała Cyrus.









