Miley Cyrus jest uznawana za jedną z najbardziej kontrowersyjnych gwiazd, które wyszły spod disneyowskiego skrzydła. Jej album "Bangerz" ("We Can't Stop", "Wrecking Ball") z 2013 roku sprawił, że artystka zaczęła być kojarzona z odważniejszymi dźwiękami, skąpymi strojami i nieposkromionymi opiniami.
Eksperymentalny projekt "Miley Cyrus & Her Dead Petz" ("Space Bootz"), powrót do korzeni z "Younger Now" i konceptualny krążek "Something Beautiful" udowodniły wszechstronność wokalistki, a po 20 latach od premiery pierwszego odcinka "Hannah Montana" już wiemy, że huczne świętowanie tej szczególnej rocznicy podbiło serca fanów. Odcinek specjalny, tzw. "Hanniversary", zgromadził na popularnej platformie streamingowej rekordową oglądalność.
Miley rezygnuje z nazwiska "Cyrus". Fani podejrzewali konflikt ze sławnym ojcem
Choć zagraniczne media wielokrotnie donosiły o rzekomym konflikcie Miley z jej ojcem, Billym Rayem Cyrusem, rodzinne spory i niezgody nigdy nie zostały oficjalnie potwierdzone. W jednym z wywiadów gwiazda wyznała jednak, iż po rozstaniu rodziców bliżej jest ze swoją mamą, Tish Cyrus, a rodzinne niedopowiedzenia nie zawsze są takimi, jakimi się wydają.
Teraz wokalistka znów podsyca domysły fanów - postanowiła wykreślić nazwisko "Cyrus" ze swojego artystycznego pseudonimu, zapowiadając tym samym nową płytę.
Zobacz również:
Gwiazda opublikowała czarno-czerwone zdjęcie, które może stać się również okładką nowego albumu. W mediach społecznościowych opisała nową oprawę graficzną określeniem "MILEY", przypieczętowując zmianę pseudonimu. Co więcej, piosenkarka nie opatrzyła najnowszego zdjęcia żadnym komentarzem. Na jej stronie internetowej pojawił się jednak duży napis "MILEY".
W czerwcu br. artystka potwierdziła, że zakończyła współpracę z Columbia Records i podpisała kontrakt z Atlantic Records.
"Tym razem było inaczej. Wszystko powstawało naturalnie i bez wymuszania czegokolwiek. Bardzo pomogło mi to, że zaczęłam od ustalenia tracklisty i później już się jej trzymałam. Od początku wiedziałam, że będzie to 10 piosenek. Miałam mniej więcej określone brzmienie i koncepcję albumu. To dało mi bardzo wyraźny kierunek, ale jednocześnie nie sprawiło, że cały proces stał się wymuszony" - wyznała w rozmowie z magazynem "Wonderland" przy okazji podzielenia się informacją o zmianie wytwórni.
Rezygnując z nazwiska, Miley dołącza do takich gwiazd jak Zendaya, Beyoncé czy Adele, które od lat posługują się jedynie znanym imieniem i to na nie stawiają pod względem promocyjnym.











