Reklama

Miley Cyrus: Nie jestem seksualnym maniakiem!

Miley Cyrus wyjaśnia, że jej kontrowersyjne zachowanie to tylko artystyczna kreacja.

W rozmowie z "New York Times" amerykańska wokalistka wyraziła zdziwienie reakcjami publiczności na jej ekscesy.

Reklama

Przypomnijmy, że Miley Cyrus symulowała stosunek seksualny na scenie, w teledysku "Wrecking Ball" wystąpiła nago, na gali Europe Music Awards zapaliła jointa, a w klipie "Adore You" symuluje masturbację.

"Najpierw ludzie traktowali mnie jak małe dziecko, a teraz nagle uważają mnie za maniaka seksualnego, który bierze ecstasy i wciąga ścieżki kokainy każdego dnia" - dziwi się Miley Cyrus.

"W każdym filmie jest scena seksu. Ludzie mówią: to przecież kreacja. No więc tłumaczę: to też jest kreacja. Przecież nie przebieram się na co dzień za pluszowego misia i nie twerkuję na Robinie Thicke, wiedzieliście o tym?" - ironicznie dopytuje wokalistka.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Miley Cyrus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje