Mieczysław Fogg jest przez wielu nazywany mistrzem polskiej piosenki sentymentalnej. Utwory takie jak "To ostatnia niedziela", "Już taki jestem zimny drań" (1960), "Umówiłem się z nią na dziewiątą" czy wspomniane już "Jesienne róże" od dziesięcioleci poruszają kolejne pokolenia słuchaczy, zachwycając prostotą, liryzmem i elegancją interpretacji.
Mieczysław Fogg to wybitny polski wokalista, uznawany za jednego z największych artystów XX wieku. Spędził na scenie blisko 60 lat, śpiewał piosenki liryczne, romanse i tanga. Jego twórczość zapisała się na kartach historii polskiej muzyki, a utwór "Jesienne róże" do dziś cieszy się popularnością wśród kolejnych pokoleń - właśnie tak została zatytułowana reedycja jego twórczości w "Złotej kolekcji". Album ukazał się w ramach serii "The Best" i stanowi hołd dla dorobku Fogga - artysty, który przez ponad sześć dekad działalności scenicznej stworzył niezliczoną liczbę nagrań, stając się ikoną polskiej piosenki retro.
"Jesienne róże" Mieczysława Fogga. Uwielbiany polski szlagier z okresu międzywojennego
"Jesienne róże" to znany polski szlagier z okresu międzywojennego z repertuaru Toli Mankiewiczówny oraz Mieczysława Fogga. Utwór ten, który powstał w 1932 roku, uważany jest za jedno z najlepszych polskich tang. Muzykę skomponował Artur Gold do tekstu Andrzeja Własta.
Niewielu pamięta, że podczas Powstania Warszawskiego, jako żołnierz AK, Fogg miał specjalną i ważną misję. Koncertował w powstańczych szpitalach, domach i schronach. Zagrał wtedy 104 koncerty, zaś po wojnie założył przy ul. Marszałkowskiej 119 własną kawiarnię artystyczną, sygnowaną swoim nazwiskiem - Café Fogg. W latach 1946-1951 kierował również własną wytwórnią płyt gramofonowych Fogg Record. Obie firmy w końcu zostały jednak przejęte przez komunistyczne władze i zlikwidowane.
Zobacz również:
Podwójne życie Mieczysława Fogga. Artysta przez lata żył w kłamstwie
Fogg, mając 24 lata, poślubił Irenę Jakubowską, którą poznał jeszcze przed rozpoczęciem swojej wielkiej scenicznej kariery. Z ukochaną doczekał się syna, Andrzeja. Małżeństwo początkowo uchodziło za szczęśliwe, jednak na przełomie lat 50. i 60. wokalista wdał się w romans. Wizerunek eleganckiego artysty, dla którego ważne są wartości katolickie, a także bycie przykładnym mężem oraz ojcem, został zburzony.
W życiu Fogga pojawiła się wówczas młodsza o 23 lata pracownica szczecińskiej Estrady - Zofia Szynagiel. Para spotkała się podczas trasy koncertowej i już chwilę później ich znajomość przerodziła się w wielki, skrywany przez dekady romans.
Mieczysław Fogg formalnie pozostał w związku małżeńskim z Ireną, lecz przez ponad 25 lat prowadził podwójne życie, dzieląc czas między dom w Warszawie, a mieszkanie z Zofią w Szczecinie. Znajomi artysty sami podkreślali, że w stolicy "był gościem" - często przebywał w trasie koncertowej, co ułatwiło mu utrzymanie romansu w tajemnicy.
Dopiero w dramatycznym momencie życia - po śmierci Ireny w 1983 roku - Fogg zdecydował się ujawnić publicznie skrywane tajemnice. Jak wspominał w rozmowach z bliskimi i dziennikarzami, przez lata był rozdarty wewnętrznie, ale miał poczucie, że nie mógł zostawić Ireny, która wspierała go, szczególnie w trudnych czasach wojny.
W 1986 roku, trzy lata po śmierci pierwszej żony, Mieczysław Fogg poślubił Zofię. Były to ostatnie lata życia gwiazdora, lecz był szczęśliwy, że może spędzić je u boku swojej wielkiej miłości. Ukochana opiekowała się artystą do końca jego dni. Zmarł bowiem 3 września 1990 roku.











