Temat rządowego wsparcia finansowego dla słabiej zarabiających twórców od miesięcy dzieli polski show-biznes. W publicznej dyskusji ścierają się skrajne opinie, czego doskonałym przykładem był niedawny spór między Dodą a otwarcie krytykującym ustawę Skolimem. Do debaty dołączył teraz lider Ich Troje, Michał Wiśniewski, który w rozmowie z "Jastrząb Post" wyraźnie odciął się od proponowanych przez polityków rozwiązań.
Problem z definicją artysty
Wokalista podkreślił w wywiadzie, że nowe przepisy zupełnie go nie dotyczą, ponieważ od dekad niezmiennie utrzymuje się w czołówce najpopularniejszych gwiazd w kraju. Muzyk zwrócił również uwagę na problem z jednoznacznym ustaleniem, kogo właściwie można nazywać artystą. Zdaniem Wiśniewskiego, choć w założeniach projekt miał przynieść pozytywne efekty, ostatecznie uderzył on mocno w wizerunek znanych twórców.
"Myślę, że nie będę szeroko komentował tego, bo to jest kwestia dla polityków. Mnie to nie dotyczy. To jest bardzo dobre pytanie, kogo nazywamy artystą. Proszę nas wykreślić z tej listy tej bardzo złej ustawy, która być może w założeniach chciała zrobić coś dobrego, ale odbiła się rykoszetem na nas" - mówił Wiśniewski.
Cios w stronę Skolima
Komentując burzę wokół państwowych dopłat, piosenkarz nie powstrzymał się od komentarza, który śmiało odczytać można jako uszczypliwości wobec "Króla Latino", Skolima, który wcześniej dość radykalnie ocenił pomysł ustawy. Wiśniewski podsumował temat, stwierdzając: "Każdy kto ma chociażby dwie szare komórki powinien wstrzymać się od komentarzy czegoś, o czym nie ma zielonego pojęcia".





![Michał Wiraszko o Jarocin Festiwal: "Dobry festiwal na złe czasy" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N1A8DH0IML5YD-C401.webp)





![The Damned w Krakowie: And they smashed it! [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N18V5BVIX767K-C401.webp)