Rozmowa Michała Szpaka z Kayah nie ograniczała się do płyt, koncertów i planów zawodowych. W pewnym momencie prowadząca zapytała go o rodzicielstwo. Odpowiedź artysty była bardziej stanowcza, niż mogliby spodziewać się słuchacze przyzwyczajeni do tego, że rzadko mówi o prywatności.
"Bardzo chcę zostać ojcem. Ten temat coraz częściej pojawia się w mojej głowie. Myślę o nim i czuję, że instynkt rodzicielski jest coraz mocniejszy" - wyznał.
Szpak nie wskazał żadnego terminu ani nie opowiedział, jak miałoby wyglądać spełnienie tego planu. Nie potraktował jednak pytania jak luźnej zabawy w wyobrażanie sobie przyszłości. Powiedział wprost, że wychowanie dziecka uważa za jedno z najważniejszych życiowych doświadczeń.
"To jest niesamowite. To jest sens życia. Myślę, że to może się wydarzyć" - dodał.
Kayah zapytała, czy jest zakochany
Na początku spotkania Kayah zauważyła, że jej rozmówca sprawia wrażenie zakochanego. Szpak odpowiedział, że w jego życiu nie pojawiła się obecnie żadna nowa osoba. Żartował jedynie, że nauczył się darzyć uczuciem samego siebie, ale nie należy mylić tego z zarozumiałością.
Wokalista przyznał, że brakuje mu romantycznej bliskości. Przed wejściem w związek powstrzymuje go przede wszystkim obawa, że intensywna praca nie pozwoliłaby mu poświęcić drugiej osobie wystarczająco dużo uwagi.
Kalendarz Szpaka od lat wypełniają koncerty, nagrania i praca przy programach telewizyjnych. Artysta nie chciałby rozpoczynać relacji, która szybko zamieniłaby się w rywalizację o jego czas.
"Zapraszam. Jestem gotowy"
Kayah podsunęła mu inne rozwiązanie. Zasugerowała, że odpowiednią osobą mógłby okazać się ktoś związany ze sceną, kto zna specyfikę tego zawodu i potrafiłby zaakceptować częste wyjazdy oraz nieregularny tryb życia.
Ta możliwość wyraźnie przypadła Szpakowi do gustu.
"Zapraszam. Jestem gotowy" - odpowiedział.
Nie szuka przy tym relacji, w której jedna strona będzie musiała rezygnować z własnych ambicji. Zależy mu raczej na porozumieniu pozwalającym połączyć uczucie, pracę i niezależność.
"Nie chciałbym wybierać. Chcę, żeby to była symbioza i żeby wszystko tworzyło całość" - podkreślił.
Płeć przyszłej osoby partnerskiej nie ma dla niego decydującego znaczenia. Szpak mówił wcześniej otwarcie, że jest osobą panseksualną i zakochuje się w człowieku, a nie w określonej płci.
Wolność zawsze była dla niego najważniejsza
Dzisiejsze podejście wokalisty ma wiele wspólnego z tym, czego doświadczył po debiucie w "X Factorze". Kiedy w 2011 roku zdobył drugie miejsce w programie, w jego otoczeniu szybko pojawili się ludzie przekonani, że wiedzą, jak zamienić go w gwiazdę. Warunkiem miała być zmiana wszystkiego, co wyróżniało go na tle pozostałych uczestników.
Szpak słyszał, że powinien skrócić włosy, przestać malować paznokcie i zrezygnować z makijażu. W zamian obiecywano mu łatwiejszą drogę do popularności. Wokalista postanowił jednak nie budować kariery kosztem własnej tożsamości.
"Wszyscy nagle znają przepis na sukces, a przecież nikt go nie zna. Ja wolałem pozostać wolny" - wspominał w programie "Stare zdjęcia gwiazd".
.








![Zespół O.N.E. na OFF Festivalu: Jesteśmy kulą pozytywnej energii [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N5GQUE4GV542Y-C401.webp)

