Brytyjski Soft Cell zapowiedział właśnie premierę swojego ostatniego albumu studyjnego. Krążek zatytułowany został "Danceteria" i ukaże się już 25 września 2026 r. Płyta będzie muzycznym pożegnaniem zespołu po śmierci współzałożyciela, Dave'a Balla. Klawiszowiec odszedł w ubiegłym roku mając 66 lat.
Zobacz również:
Tytuł pożegnalnego albumu zaczerpnięty został od nazwy legendarnego nowojorskiego klubu, który odegrał niezwykle ważną rolę w historii Soft Cell. "'Danceteria' to list miłosny do Nowego Jorku z początku lat 80. Czas, który spędziliśmy w Nowym Jorku - gdzie nagraliśmy nasze pierwsze trzy albumy - ukształtował nas zarówno jako artystów, jak i ludzi. Uczczenie tego okresu jest odpowiednim pożegnaniem Dave'a Balla i ostatnim studyjnym albumem Soft Cell" - zapowiedział Marc Almond.
Soft Cell żegna się z fanami ostatnim wydawnictwem. "Smutna rzeczywistość jest taka"
Przy ogłoszeniu daty premiery nadchodzącego albumu Almond podkreślił, że jest to ostatnie wydawnictwo brytyjskiej grupy. Nie wyobraża sobie bowiem tworzenia bez zmarłego w zeszłym roku Dave'a Balla.
"Nie może być już więcej nagrań Soft Cell bez Dave'a. To byłoby niemożliwe. Smutna rzeczywistość jest taka, że Dave Ball był połową Soft Cell i poza koncertami nie potrafię pisać piosenek Soft Cell bez niego" - podsumował wokalista.
W sieci pojawił się już pierwszy utwór zapowiadający "Decanterię". Tytułowej piosence towarzyszy także klip, przy którym Almond współpracował ze specjalizującą się w kolażu artystką, Vicky Bennett.
Dave Ball odszedł przed premierą albumu "Decanteria". Udało mu się jednak ukończyć melodie i usłyszeć finalną wersję
Po śmierci Balla druga połowa duetu Soft Cell podkreślała, że klawiszowcowi udało się usłyszeć ukończony album. Zdaniem Almonda było to niezwykle ważne, aby uzyskać aprobatę przyjaciela przed wydaniem "Decanterii".
"To bardzo smutne, ponieważ rok 2026 miał być dla niego niezwykle podnoszącym na duchu czasem. Pociesza mnie jednak fakt, że usłyszał gotową płytę i uważał ją za świetne dzieło. Muzyka Dave'a jest lepsza niż kiedykolwiek" - mówił wokalista.
Kilka miesięcy po śmierci Dave'a Balla do mediów trafił wywiad z artystą, z którego fani dowiedzieli się, że nadchodzący album inspirowany był doświadczeniami z czasu choroby klawiszowca. Muzyk podkreślił, że melodie powstały na podstawie uczuć, jakie towarzyszyły mu przy przyjmowaniu mocnych leków podczas leczenia szpitalnego w ostatnich miesiącach życia.
Kim jest zespół Soft Cell? W latach 80. wydali przebój "Tainted Love", który stał się ponadczasowym!
Soft Cell to brytyjski zespół założony przez Marca Almonda (wokal) i Dave'a Balla (instrumenty). Duet zdobył popularność na całym świecie wraz z początkiem lat 80., wydając wówczas album "Non-Stop Erotic Cabaret". Na płycie znalazła się piosenka "Tainted Love", która prędko podbiła serca słuchaczy, stając się ponadczasowym przebojem. Niewielu pamięta jednak, że wielki hit to cover przeboju soulowej wokalistki Glorii Jones z 1964 r.
"To brzmi dziwnie" - usłyszeli muzycy od swojej wytwórni, gdy przyszli do niej z nową aranżacją utworu. Uznali to za największy komplement. Firma dla świętego spokoju wydała kompozycję w nietuzinkowej wersji, choć planowała, że jeśli piosenka nie odniesie sukcesu, podziękują muzykom i zakończą kontrakt.
"Tainted Love" nie stało się przebojem od razu. Piosenka potrzebowała kilkunastu tygodni, żeby ludzie ją w ogóle zauważyli, ale kiedy już to zrobili, nie było odwrotu. Trafiła na pierwsze miejsce listy najpopularniejszych utworów w Wielkiej Brytanii, a wkrótce muzycy powtórzyli sukces w USA i kilkunastu innych krajach.
Dave Ball wspominał w wywiadzie dla "Guardiana": "Dziewczyny ganiały za nami po ulicach. Mieszkaliśmy w podejrzanej okolicy Leeds, a lataliśmy Concordem".
Poza "Tainted Love" wysoko na listach przebojów znalazły się także "Torch", "Say Hello, Wave Goodbye", "What" i "Bedsitter". Pomiędzy 1981 a 1984 r. duet dotarł do Top 20 brytyjskiej listy aż z czterema płytami. W sumie grupa sprzedała ponad 10 mln swoich albumów na całym świecie.
Duet powstały w 1978 r. funkcjonował z przerwami aż do teraz. Ostatnia reaktywacja legendy synth popu miała miejsce w 2018 r.











