Temat powrotu dawnych małżonków zelektryzował media w miniony weekend, kiedy to lider zespołu Ich Troje opublikował na Instagramie wymowne nagranie. Potwierdził w nim, że ponad dwadzieścia lat po rozstaniu postanowili dać sobie drugą szansę.
"Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tę sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę. Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej. Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, my to po prostu zrobimy. Chyba o to przecież chodzi, żeby być szczęśliwym" - powiedział Michał Wiśniewski.
Mandaryna z nową perspektywą
Na odpowiedź Marty Wiśniewskiej nie trzeba było długo czekać. W wywiadzie dla "Pomponika" przyszła uczestniczka nowej edycji "Tańca z gwiazdami" odniosła się do rewelacji na temat powrotu do byłego partnera. 48-letnia piosenkarka przyznała, że patrzy dziś na tę relację z dużo większym spokojem.
"Zamknęłam oczy i je otworzyłam i jestem dalej w 2005, ale mam nadzieję z mądrością, z doświadczeniem i z wiedzą z 2026" - stwierdziła artystka.
Kwestia ponownego ślubu
Wielki powrót natychmiast wywołał pytania o to, czy para zamierza ponownie sformalizować swój związek. Ich słynne, transmitowane przez TVN zaślubiny w szwedzkiej Kirunie z 2003 roku, do dziś uchodzą za jedno z najbardziej kultowych wydarzeń w historii rodzimej telewizji (samo małżeństwo zakończyło się rozwodem w 2006 roku). Wokalistka nie pozostawiła jednak w tej kwestii żadnych złudzeń.
"Nie, nie planujemy, po prostu będzie się nam fajnie żyło i możecie nam kibicować" - skwitowała krótko Mandaryna.







![Dom Zły na OFF Festivalu: "Nie możemy schować się w mroku" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000LOGE4DN72N5SJ-C401.webp)



