Malik Montana nie zagra w Grudziądzu. Organizatorzy ugięli się pod presją
Grudziądz wycofał się z organizacji koncertu Malika Montany podczas tegorocznego Jarmarku Spichrzowego po fali krytyki ze strony mieszkańców i lokalnych środowisk. Raper został skreślony z listy wykonawców, a organizatorzy w oficjalnym komunikacie tłumaczą decyzję tym, że "muzyka ma łączyć, a nie dzielić".

Występ Malika Montany miał odbyć się 19 czerwca na Błoniach Nadwiślańskich w ramach obchodów 735. urodzin Grudziądza. Po ogłoszeniu jego nazwiska w mediach społecznościowych wybuchła burza - internauci zarzucali władzom miasta promowanie artysty kojarzonego z wulgarnymi tekstami i kontrowersyjnym wizerunkiem. Przeciwko koncertowi protestowało m.in. lokalne Stowarzyszenie Jo - Pozytywny Ruch Miejski, domagając się wycofania zaproszenia.
Pod wpływem presji społecznej i silnych reakcji internautów, organizatorzy zdecydowali o odwołaniu występu. W krótkim oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych podkreślono, że celem miejskiej imprezy jest integracja, a nie wzmacnianie podziałów: "W związku z podzielonymi opiniami dotyczącymi koncertu Malika Montany, który miał odbyć się na Błoniach Nadwiślańskich, w myśl idei 'muzyka ma łączyć, nie dzielić', podjęto decyzję o odwołaniu koncertu. Chcemy, aby Jarmark Spichrzowy po raz kolejny był wspólnym świętem dla wszystkich mieszkańców Grudziądza. Śledźcie nasze media społecznościowe - wkrótce nowe koncertowe ogłoszenia.
Pytania o umowę i pieniądze
Już wcześniej urzędnicy informowali, że na honoraria dla sześciu artystów Jarmarku Spichrzowego przeznaczono około 355 tys. zł brutto. Po anulowaniu koncertu w lokalnych mediach i sieci pojawiły się pytania, czy miasto będzie musiało wypłacić raperowi odszkodowanie albo część wynagrodzenia mimo odwołania występu. Na razie sam Malik Montana nie odniósł się publicznie do decyzji władz miasta, a organizatorzy nie ujawnili szczegółów kontraktu. Mieszkańcy czekają na ogłoszenie nowego artysty, który zastąpi rapera w programie święta miasta.








