Lorde zdecydowała się na ten krok po 17 latach. Wokalistka postanowiła zamknąć pewny rozdział
Lorde jest w trakcie trasy koncertowej "Ultrasound World Tour", promującej jej najnowszy album "Virgin". Artystka dzieli się na Instagramie materiałami z występów, a teraz wystosowała oficjalny list do fanów, w którym wytłumaczyła, dlaczego postanowiła odejść z wytwórni Universal Music Group i nie przedłużyć swojej umowy. Swoją decyzję podparła ciekawymi argumentami, związanymi z wiekiem.

Podpisywanie kontraktu przez młodych artystów często wiąże się z wielkimi szansami, ale i zapisami, o których realnym istnieniu twórcy dowiadują się z czasem - gdy zyskują świadomość i większą niezależność w branży. Choć Lorde nigdy nie narzekała na działania swoich przedstawicieli, teraz, po 17 latach współpracy z Universal Music Group, postanowiła zamknąć ten rozdział.
Lorde wystosowała poruszający list do fanów. "Sprzedała swoją twórczość"
"Virgin" wypromował takie utwory jak "What Was That", "Hammer", "David" czy królujący swego czasu na TikToku "Man Of The Year". Artystka wstąpi również do Polski - zagra już 6 grudnia 2025 roku w Atlas Arenie w Łodzi, a jako support wystąpi The Japanese House.
Zobacz również:
"Czuję prawdziwy głód nowości i wiem, że zaczyna się nowy rozdział albo że mamy do czynienia z czystą kartą. Czuję się tak, ponieważ pod koniec zeszłego roku wygasła moja umowa z wytwórnią, mój kontrakt płytowy z Universalem. Jestem związana tym kontraktem od bardzo, bardzo dawna, a w pewnym sensie istnieje on odkąd miałam 12 lat, kiedy podpisałam swoją pierwszą umowę deweloperską z Universal" - opowiedziała gwiazda w głosówce wysłanej fanom.
"Uwielbiam ich, to niesamowici ludzie i miałam z nimi niesamowite doświadczenia" - kontynuowała. "Ale prawda jest taka, że 12-letnia dziewczynka podpisała i sprzedała swoją twórczość przedpremierowo, zanim jeszcze wiedziała, jak będzie wyglądała i zanim zdała sobie sprawę z tego, co podpisze. Kiedy widzę okazję do rozpoczęcia kariery od zera, staram się ją wykorzystać" - dodała, wyjaśniając również, że prawdopodobnie podpisze kolejną umowę w przyszłości i to "być może z Universalem". "Potrzebuję chwili, aby nic, co jest kupowane lub sprzedawane, nie pochodziło ode mnie" - skwitowała artystka.







![Jerzy Koczur: Nie ma takiego smutku, w którym nie byłoby nadziei [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MNDTG2BGBAFDJ-C401.webp)

