Chociaż niewielu muzyków publicznie mówi o swoich honorariach, niektóre kwoty i tak wychodzą na światło dzienne. Czołowi artyści inkasują nawet ponad 100 tysięcy złotych za pojedynczy występ, a zdarza się, że grają po kilka koncertów dziennie. Czasami szybki zarobek wygrywa z artystycznymi ambicjami.
Skolim - król imprez plenerowych
Skolim, czyli Konrad Skolimowski, zbudował swoją karierę na dynamicznych hitach disco poloi błyskawicznie zdobył popularność. Choć jego muzyka nie wszystkim przypada do gustu, to właśnie on króluje na gminnych festynach i letnich koncertach. Artysta sam przyznał, że zdarzyło mu się jednego dnia zagrać aż sześć koncertów, inkasując po kilkadziesiąt tysięcy złotych za każdy.
Poza sceną, Skolim znany jest również z udziału w programach telewizyjnych i aktywności w mediach społecznościowych. Choć kiedyś próbował swoich sił w sportach walki, dziś woli inwestować w muzykę. Dla wielu stał się symbolem nowej fali zaradnych artystów.
Bracia Golec zarabiają krocie
Zespół Golec uOrkiestra od lat nie wydał nowej płyty, ale to nie przeszkadza im w utrzymywaniu się na szczycie listy najlepiej opłacanych artystów lata. Za jeden występ inkasują około 85 tysięcy złotych, mimo że ich największe hity powstały blisko ćwierć wieku temu.
Bracia Paweł i Łukasz Golec zbudowali markę, która łączy góralski folklor z popową energią. Choć dziś nie wydają nowych albumów, ich koncerty wciąż przyciągają tłumy, a charakterystyczne trąbki i skrzypce stały się ich znakiem rozpoznawczym.
Chylińska nadal w formie
Agnieszka Chylińska to jedna z najbardziej charyzmatycznych postaci polskiej sceny muzycznej. Jej sceniczna energia i wyrazisty wizerunek sprawiają, że mimo upływu lat wciąż gromadzi tłumy. Za koncert w plenerze artystka inkasuje około 85 tysięcy złotych.
Chylińska rozpoczęła karierę w zespole O.N.A., a później z powodzeniem kontynuowała ją solo. Oprócz śpiewania, przez lata była jurorką w programie "Mam Talent!", zyskując popularność również wśród młodszej publiczności. Obecnie skupia się na koncertach i pracy nad nowym materiałem.
Maryla Rodowicz - legenda, która się nie zatrzymuje
Maryla Rodowicz, mimo zbliżających się 80. urodzin, nie zwalnia tempa. Wciąż koncertuje, pojawia się na festiwalach i niezmiennie wzbudza emocje. Za jeden występ trzeba zapłacić jej około 65 tysięcy złotych. Choć często mówi o niskiej emeryturze, jej kalendarz koncertowy wciąż wygląda imponująco.
Rodowicz to ikona polskiej piosenki - od debiutu w latach 60. wydała kilkadziesiąt płyt, stworzyła setki piosenek, które zna cała Polska, i występowała na największych scenach w kraju i za granicą. Dla wielu fanów jej koncert to obowiązkowy punkt każdego festiwalu.
Edyta Górniak, Steczkowska i inni - stawki gwiazd
Na wysokie stawki mogą też liczyć inne znane nazwiska. Edyta Górniak żąda za koncert 70 tysięcy złotych, Justyna Steczkowska i Dawid Kwiatkowski - po 50 tysięcy. Zenek Martyniuk, gwiazda disco polo, inkasuje 55 tysięcy, a Boys - 50.
Górniak, która jako pierwsza Polka dotarła do finału Eurowizji, wciąż jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych wokalistek w kraju. Steczkowska natomiast nieustannie zaskakuje formą, łącząc muzykę klasyczną z popem. Obie artystki, choć stylistycznie różne, są cenione zarówno za wokal, jak i sceniczną elegancję.
Nie wszyscy artyści grają w plenerze
Są też artyści, którzy świadomie rezygnują z festynów i otwartych imprez. sanah oraz Paweł Domagała stawiają na koncerty biletowane w teatrach i salach koncertowych. Ich decyzje świadczą o budowaniu innego rodzaju relacji z publicznością - bardziej kameralnej i artystycznie ukierunkowanej.
Letnie miesiące pozwalają gwiazdom zarobić fortunę, nawet jeśli nie wydają regularnie nowych albumów. W końcu dla fanów liczy się wspólna zabawa, znane hity i ulubieni wykonawcy - a o to w wakacyjnej atmosferze najłatwiej.











