Lana Del Rey ponownie zmienia koncept nowej płyty. "Teraz wszyscy idą w country!"
Fani Lany Del Rey są już przyzwyczajeni do zmienności swojej idolki. Wokalistka zapowiedziała nowy album "Lasso", lecz potem zdecydowała się zmienić koncept i zaskoczyć słuchaczy intrygującą grafiką. Ogłosiła wtedy, że jej najnowszy krążek, zatytułowany "The Right Person Will Stay", ukaże się na rynku w przyszłym roku. Teraz ponownie zmieniła nazwę nadchodzącego krążka (na "Stove") i tłumaczy, dlaczego proces wydania nowej muzyki się wydłuża.

W styczniu zeszłego roku Lana Del Rey zapowiedziała wydawnictwo country. "Lasso", bo tak ówcześnie nazwała projekt, okazał się jednak tytułem roboczym. Według wcześniejszych informacji krążek miał się ukazać we wrześniu 2024 roku, co ostatecznie nie miało miejsca.
Dla fanów Lany niedotrzymywanie obietnic wokalistki nie jest niczym nowym. Niektórzy prześmiewczo stwierdzają, że projekt "Lasso" nie miał nigdy racji bytu. Jak podkreślają słuchacze artystki, płyta podzieliła los teledysku do "Cherry" z albumu "Lust for Life", który, jako jeden z wielu projektów Del Rey, nigdy nie ujrzał światła dziennego, choć był zapowiadany przez samą artystkę. Po szkicu płyty "The Right Person Will Stay", która miała zostać wydana 21 maja 2025 roku, powstał nowy zamysł, a i powstały nowe utwory, tym razem pod szyldem tytułu "Stove"!
Lana Del Rey i album "Stove". "Czy odłożyć kowbojskie kapelusze do magazynu?"
Lana Del Rey w wywiadzie z "W Magazine" zdradziła, że do nadchodzącego projektu dodała sześć nowych utworów. Artystyczna płodność może wynikać z nowych doświadczeń życiowych - Lana Del Rey wyszła zeszłej jesieni za Jeremy'ego Dufrene'a, zawodowego pogromcę aligatorów i przewodnika po bagnach Luizjany.
"[Utwory] były bardziej autobiograficzne, niż się spodziewałam, i to wymagało więcej czasu. (...) Osiem lat temu, kiedy myślałam o nagraniu płyty country, nikt inny o tym nie myślał. Teraz wszyscy idą w country! Zastanawiałam się, czy powinnam schować wszystkie moje buty ze skóry węża? Czy odłożyć kowbojskie kapelusze do magazynu?" - opowiedziała Del Rey, zapowiadając projekt w klimatach country.
Jak wiemy, jednym z nowych utworów na płycie będzie "Stars Fell on Alabama", czyli kawałek napisany o mężu piosenkarki. "Otwieram mój koncert tym utworem. Jeremy jest najważniejszą osobą w moim życiu. Publicznie jest cichy, ale przy mnie rozmawia bez przerwy" - zdradziła piosenkarka.
W zeszłym roku gwiazda zdradziła, że jej najnowszy album będzie nawiązywał do gatunku "southern gothic", czyli stylu muzycznego zakorzenionego w takich gatunkach jak jazz, gospel, americana, gotycki rock i post-punk. Biorąc pod uwagę zmienność gwiazdy, na finalny efekt trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.








![Leon Krześniak: "Tęsknię za człowiekiem w muzyce" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MR2YUIOWGLK52-C401.webp)
